Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Związkowcy z Budryka nie przyszli na spotkanie

Autor: PAP
08-01-2008 13:41

Przedstawiciele czterech protestujących w kopalni "Budryk" w Ornontowicach związków zawodowych nie przyszli we wtorek na negocjacje z zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), choć sami od 10 dni domagali się wznowienia rozmów płacowych.

Na spotkaniu, zorganizowanym w siedzibie straży pożarnej w Ornontowicach, stawili się związkowcy z "Budryka", którzy nie popierają trwającego od 23 dni strajku oraz przedstawiciele innych zakładów JSW. Zarzucili liderom protestu, że manipulują załogą i że poprzez swoje działania mogą doprowadzić kopalnię do upadku.
Zarząd JSW zorganizował we wtorek spotkanie licząc, że uda się wreszcie zawrzeć kompromis, który zakończy trwający od 23 dni strajk w kopalni i pozwoli wznowić wydobycie. O takie spotkanie zabiegali także protestujący związkowcy od czasu zawieszenia rozmów przed 10 dniami. Tuż przed wtorkowym spotkaniem oświadczyli jednak, że oczekują wizyty prezesa spółki Jarosława Zagórowskiego w kopalni. Ten stoi na stanowisku, że to nie jest właściwe miejsce do rozmów.

Prezes Zagórowski wyraził ubolewanie, że przedstawiciele komitetu odrzucili zaproszenie. Nie dotarło do niego żadne ich pismo. "Chcemy rozmawiać, chcemy szukać konsensusu, jednak ci, którzy zorganizowali w sposób nieodpowiedzialny i - zdaje się, że nielegalny - strajk (...) nie chcą z tego skorzystać, nie chcą rozmawiać, nie chcą zadbać przede wszystkim o pracowników" - powiedział prezes.

Przypomniał, że zgodnie z przepisami liderzy protestu dostaną za dni strajku normalne pensje, w przeciwieństwie do innych strajkujących. Jak mówił Zagórowski, zarząd JSW i działające w tej spółce związki miały nadzieję, że protestujący powiedzą im w końcu, o co im chodzi i czy mają sposób na rozwiązanie sporu.

"To przypomina już trochę zamach terrorystyczny, gdzie wzięto zakładników, trzyma się ich pod ziemią po to, żeby uzyskać jakiś +okup+" - powiedział szef JSW.

Zarzucił liderom protestu, że powadzą "ambicjonalną wojnę". Zagórowski podkreślił, że we wtorek spotkali się reprezentanci około 22 tys. pracowników JSW, podczas gdy strajk w "Budryku" prowadzi 400-500 osób.

Związkowcy, którzy przyszli na spotkanie z zarządem wyrażali oburzenie i zaniepokojenie sytuacją. Mówili zgodnie, że sprawy zaszły za daleko, a działania strajkujących prowadzą zakład do upadku. "Obawiamy się o nasze miejsca pracy, nie możemy doprowadzić do zamknięcia tej kopalni" - podkreślali.

Niektórzy sugerowali, że w proteście chodziło nie o dobro załogi, ale o to, by nie dopuścić do włączenia "Budryka" do JSW (stało się to przed kilkoma dniami, kiedy gliwicki sąd wykreślił z rejestru spółek samodzielnego dotąd "Budryka"), doprowadzić kopalnię do upadłości i sprzedać za bezcen obcemu kapitałowi.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


39 254 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP