Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Zarzuty pod adresem szefów kopalni Budryk

Autor: PAP
23-12-2007 17:09
Zarzuty pod adresem szefów kopalni Budryk

Kilkuset górników z liczącej 2,4 tys. osób załogi okupuje w niedzielę kopalnię "Budryk" w Ornontowicach na Śląsku. Jak mówią, są zdeterminowani, by kontynuować protest także w czasie zbliżających się świąt. Górnicy zarzucają również zarządowi kopalni narażenie firmy na gigantyczne straty finansowe.

Domagają się przede wszystkim zrównania płac z wynagrodzeniami w Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW), do której wkrótce ma zostać włączona ich kopalnia.
Komitet strajkowy zorganizował w niedzielę w kopalni konferencję prasową, aby - jak mówili jego przedstawiciele - przedstawić dziennikarzom całą prawdę o proteście. Związkowcy zarzucili zarządowi spółki wprowadzenie w błąd załogi i opinii publicznej.

Pod adresem szefów kopalni pojawiły się też poważniejsze zarzuty - nielegalnego wyprowadzania kopalnianych pieniędzy. Były członek rady nadzorczej kopalni Wiesław Wójtowicz przedstawił protokół rady z lipca tego roku, w którym mowa m.in. o omijaniu procedur przetargowych na usługi wykonywane przez niektóre firmy. Według jego szacunków, chodzi o nadużycia sięgające 10 mln zł.

O sprawie poinformowano ograny ścigania. Wójtowicz mówił, że chodzi m.in. o umowy na remont sprzętu, którego w kopalni nie ma. Wójtowicz zrezygnował z członkostwa w radzie nadzorczej w połowie grudnia.

Prezes "Budryka" Piotr Bojarski uważa zarzuty za "dęte", choć - jak przyznał - wedle jego wiedzy, w dokumentach są "pewne niedociągnięcia". "Sprawę wyjaśnia prokuratura, trudno mi to oceniać. Nie uchylam się od odpowiedzialności" - powiedział PAP Bojarski.

Zdaniem komitetu protestacyjnego, zarząd "Budryka" ukrywa zyski kopalni. W ten sposób chce uniknąć podwyżek, których żądają górnicy. Z danych przedstawionych na konferencji wynika, że kopalnia "Budryk" po 10 miesiącach tego roku osiągnęła 45 mln zł zysku netto.

Protestujący podkreślali, że ich kopalnia należy do najbardziej wydajnych, a płace - do najniższych. Wójtowicz poinformował, że górnicy z "Budryka" zarabiają średnio 3900 zł brutto, podczas gdy w JSW średnie wynagrodzenie wynosi 4600 zł. Podwyższenia płac o tę właśnie różnicę domagają się górnicy.

"Nie chcemy mieć najwyższych płac w JSW, tylko dorównać do średniej. Na wszystkich kopalniach powinna być taka sama średnia płaca" - uważa Wójtowicz. Jak przekonywał, podwyżki muszą zostać przyznane zanim kopalnia wjedzie w skład JSW, bo później to już się nie uda.

Konferencję zorganizowano w kopalnianej lampowni, w której zgromadziły się setki protestujących. Górnicy owacyjnie witali liderów protestu. Żywo reagowali na informacje przekazywane przez Wójtowicza. "Złodzieje" - krzyczeli pod adresem zarządu.

KOMENTARZE (13)




SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


40 024 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP