PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Wojna o to, czy będziemy producentem węgla, czy tylko rynkiem zbytu

Autor: WNP.PL (Jerzy Dudała)
28-12-2015 06:17
Wojna o to, czy będziemy producentem węgla, czy tylko rynkiem zbytu
Fot. PTWP (Andrzej Wawok)

W Niemczech potrzeby na węgiel kamienny przekraczają rocznie 60 mln ton, a zdolność produkcyjna dwóch ostatnich kopalń, które przestaną wydobywać w roku 2018, wynosi 7 mln ton.

Co będzie w polskim górnictwie w roku 2016?
- Na pewno nie będzie powrotu koniunktury, jaką pamiętamy z lat 2005-2008 - zaznacza w rozmowie z portalem wnp.pl Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki. - To była sytuacja anormalna i ona się już nigdy nie powtórzy. Była sprowokowana przez potrzeby energetyczne, zwłaszcza Chin. Ceny były o 200 proc. wyższe. Na pewno również nie powtórzy się sytuacja z połowy lat 90-tych, kiedy ceny były o 60-70 proc. niższe od obecnych - podkreśla Jerzy Markowski.

I wskazuje, że paradoksalnie to, co dzieje się w górnictwie obok Polski - pod warunkiem, że polskie górnictwo przetrwa - może tylko polskiemu górnictwu pomóc.

Oczywiście o ile będziemy prowadzili aktywną politykę eksportową.

- Spójrzmy na Wielka Brytanię, gdzie zapotrzebowanie na węgiel wynosi 48 mln ton na rok, a zdolność produkcyjna, po wyłączeniu ostatniej kopalni węgla kamiennego, wynosi zero - zaznacza Jerzy Markowski.

- W Niemczech potrzeby na węgiel kamienny przekraczają 60 mln ton, a zdolność produkcyjna dwóch ostatnich kopalń, które zresztą przestaną wydobywać w roku 2018, wynosi 7 mln ton - przypomina Jerzy Markowski.

Z kolei w Czechach potrzeby energetyczne na węgiel kamienny wynoszą od 8 do 10 mln ton na rok. A zdolność produkcyjna w ciągu pięciu lat zmaleje do 2 mln ton.

- I to wszystko stanowi potencjalny rynek dla węgla importowanego, zwłaszcza z krajów, które produkują go najwięcej i mają go za dużo, jak na własne potrzeby, jak USA, czy Rosja, które jednak przegrywają z polskim węglem odległością od tego rynku - zaznacza Jerzy Markowski. - Jesteśmy po prostu bliżej. I ten rynek powinien złagodzić skutki potencjalnej nadpodaży w stosunku do potrzeb rynku krajowego. Oczywiście jeżeli ta nadpodaż się pojawi. Bowiem ja jej nadal nie widzę. I nie będę widział tak długo, jak długo będzie realizowany import węgla do Polski. O te rynki państw ościennych będzie toczyła się walka. Niemcy, Czesi, Anglicy już się poddali. My, ze względu na udział węgla w produkcji energii elektrycznej w najbliższych 40 latach, poddać się nie możemy. Jednak musimy mieć świadomość tego, że walkę o polski rynek toczy nie tylko polskie górnictwo - przypomina Jerzy Markowski.

I dodaje, że kraj, który przez najbliższych 40 lat energetycznie skazany jest na węgiel - doktrynalnie nie musi być jego producentem, a może być jego rynkiem zbytu.

- Wydaje się, że w niektórych środowiskach polityczno-gospodarczych, które świadomie unikają otwartej polityki wobec tego sektora, pojawiła się doktryna spowolnionej eutanazji polskiego górnictwa - ocenia Jerzy Markowski.

- Sprzyja jej apatia w środowisku górniczym. A tymczasem w Polsce mamy wszelkie warunki do tego, żeby nie było ani apatii, ani eutanazji, ani też otwartości krajowego rynku na węgiel importowany. Tylko potrzeba otwartości na kompetencje. I nic więcej - podkreśla Jerzy Markowski.

Jerzy Dudała

KOMENTARZE (49)




SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


52 390 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP