PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Umorzone śledztwo ws. katastrofy w kopalni Wujek-Śląsk

Autor: PAP
26-07-2012 13:32
Umorzone śledztwo ws. katastrofy w kopalni Wujek-Śląsk
Fot. PTWP (Andrzej Wawok)

W kopalni Wujek-Śląsk, gdzie blisko 3 lata temu zginęło 20 górników, były liczne nieprawidłowości, za które odpowiadają co najmniej 64 osoby. Ale nie ma dowodów, że to z ich winy doszło do tragedii - uznała prokuratura i umorzyła śledztwo w sprawie katastrofy.

Rzeczniczka katowickiej prokuratury okręgowej prok. Marta Zawada-Dybek zastrzegła w czwartek, że śledztwo dotyczące nieprawidłowości w kopalni w okresie prawie półtora roku przed katastrofą trwa nadal; planowane jest postawienie kolejnych zarzutów. Wśród podejrzanych jest m.in. były dyrektor kopalni i członkowie jej kierownictwa. Zarzuty nie dotyczą jednak samej katastrofy z 18 września 2009 r.
"Nie ustaliliśmy w tym postępowaniu, aby istniał związek przyczynowy między zachowaniem człowieka a katastrofą" - poinformowała rzeczniczka, powołując się na opinie siedmiu biegłych i inne zgromadzone dowody. Wynika z nich, że zapalenie i wybuch metanu w kopalni Wujek-Śląsk miały charakter naturalny. Gaz zgromadził się w dużej pustce powstałej po eksploatacji węgla, skąd - w wyniku ruchu górotworu - uwolnił się do wyrobiska; tam doszło do jego samozapłonu i wybuchu - także iskra zapalająca mogła być następstwem tarcia górotworu. Wszystko trwało najwyżej półtorej sekundy. Zginęło 20 osób, a 37 zostało rannych.

Wcześniej komisja Wyższego Urzędu Górniczego uznała, że w fatalnym stanie były używane w feralnym wyrobisku przewody elektryczne. Eksperci zasugerowali wówczas, że właśnie z jednego z nich pochodziła iskra, która zapaliła metan. Prokuratura nie znalazła jednak na to dowodów.

"Biegli w sposób niebudzący wątpliwości wykluczyli, iżby do zapalenia się metanu doszło na skutek podania napięcia na przewód czy też zwarcia (). Nie ma żadnych dowodów, że tego dnia o godzinie 10.10 było podane napięcie na przewód zasilający urządzenie; nie ma żadnych dowodów wskazujących na to, że zwarcie międzyfazowe zaistniało w chwili podania napięcia, jak również, że zapłon metanu nastąpił tam, gdzie ten kabel się znajdował" - poinformowała rzeczniczka prokuratury.

Komisja nadzoru górniczego wskazywała także, że w kopalni dopuszczono do nagromadzenia się wybuchowej ilości metanu, co było spowodowane m.in. niedotrzymaniem warunków przewietrzania ściany wydobywczej. Prokuratorzy nie znaleźli natomiast dowodu, że to błąd w wentylacji mógł przyczynić się do wybuchu. Śledczy potwierdzili, że w złym stanie były urządzenia i przewody elektryczne, a w zagrożonym rejonie pracowało zbyt wielu górników. M.in. tego dotyczą prokuratorskie zarzuty, które usłyszały 64 osoby. Ma to jednak związek z okresem przed katastrofą.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


47 144 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 764 ofert w bazie

2 782 271 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP