PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Szef Mard: Nie polecałem pracy w Halembie

Autor: PAP
23-01-2009 12:09

Szef firmy Mard Marian D., który odpowiada przed sądem w związku z katastrofą w "Halembie", stanowczo zaprzecza, by polecał podwładnym pracę w tej kopalni mimo przekroczonych stężeń metanu

- Moja firma też jest ofiarą tej katastrofy, straciłem 15 wspaniałych pracowników - mówił Marian D.
Przed Sądem Okręgowym w Gliwicach wyjaśniana składają w piątek kolejni oskarżeni w sprawie tragedii, do której doszło w "Halembie" w listopadzie 2006 r. Podczas likwidowania ściany wydobywczej 1030 m pod ziemią w wybuchu metanu i pyłu węglowego zginęło 23 górników. 15 nich było pracownikami firmy Mard.

Marian D. powiedział przed sądem, że padł ofiarą pomówienia jednego z byłych pracowników jego firmy i tylko przez niego zasiadł na ławie oskarżonych. "Nie wydawałem polecenia kontynuowania prac mimo przekroczonych stężeń metanu" - oświadczył szef Mardu.

Przyznał, że był informowany o pojedynczych przypadkach przekroczenia stężeń metanu i automatycznego odcięcia zasilana z tego powodu. Podkreślił jednak, że z przekazanych mu informacji wynikało, że w każdym z tych przypadków załoga była wycofywana z zagrożonego rejonu.

D. mówił, że świadek B., który złożył obciążające go zeznania, jako osoba dozoru powinien w sytuacjach zagrożenia podjąć działania, których jednak zaniechał. Powinien był też przerwy w pracy odnotować w książce raportowej, w taki sposób firma mogła uniknąć kar umownych w razie opóźnienia prac likwidacyjnych - tłumaczył Marian D.

Przekonywał, że zmuszanie pracowników do pracy w niebezpiecznych warunkach nie było w interesie jego firmy. "Głęboko ubolewam, że w katastrofie zginęło 15 moich wspaniałych pracowników (...) Moja firma jest też ofiarą katastrofy"- zakończył oskarżony.

Do winy nie przyznają się także przesłuchani w piątek podwładni Mariana D. Sztygar oddziałowy z Mardu Julian L. także zarzucił świadkowi B. pomówienie i wyraził współczucie rodzinom ofiar. Jak mówił, mógł być jedną z nich. Podobnie jak Marian D. odmówił odpowiedzi na pytania stron. Sztygar zmianowy z Mardu Bogdan M. także nie przyznaje się do zarzutów i również wyraził ubolewanie.

Prokuratura Okręgowa w Gliwicach zamknęła śledztwo w tej sprawie w czerwcu ubiegłego roku. Aktem oskarżenia objętych zostało 27 osób, dziewięć z nich wniosło o możliwość dobrowolnego poddania się karze. Ich sprawy sąd wyłączył do odrębnego rozpoznania, wyrok ma zapaść 5 lutego. Później z głównego procesu został wyłączony także Andrzej S., który leczy się po wypadku. Na ławie oskarżonych zasiada więc obecnie 17 osób.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


27 776 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 663 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP