PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Ściana w KWK "Wujek-Śląsk" będzie odizolowana, sąsiednia może pracować

Autor: PAP
06-11-2009 15:50

Ściana wydobywcza w kopalni "Wujek-Śląsk" 1050 m pod ziemią, gdzie ponad półtora miesiąca temu zginęło 20 górników, musi być odizolowana od pozostałych wyrobisk. Inna ściana, oddalona o kilkaset metrów, może pracować po spełnieniu dodatkowych warunków bezpieczeństwa - uznali w piątek eksperci.

Bieżącą sytuację w rejonie katastrofy z 18 września, kiedy zapalenie i wybuch metanu zabiły 20 i raniły ponad 30 górników, oceniła w piątek działająca przy Wyższym Urzędzie Górniczym (WUG) komisja ds. atmosfery kopalnianej. Eksperci nie mieli wątpliwości, że nie może być powrotu do wydobycia węgla z feralnej ściany.
"Komisja uznała, że działania zmierzające do odizolowania tej ściany należy podjąć niezwłocznie. Jej rejon zostanie odcięty od pozostałych wyrobisk specjalnymi tamami" - wyjaśnił rzecznik WUG, Krzysztof Król.

Powodem takiej decyzji jest przede wszystkim wzrastające w wyniku przestoju zagrożenie pożarowe. Ściana, gdzie doszło do tragedii, i tak miała wkrótce zakończyć wydobycie węgla. Pozostający tam jeszcze sprzęt prawdopodobnie nie zostanie wydostany przed otamowaniem, za wyjątkiem tych urządzeń, które już wyciągnięto na potrzeby toczącego się śledztwa w sprawie katastrofy.

Po tragedii z ruchu wyłączono także inną ścianę wydobywczą, znajdującą się w tym samym rejonie, kilkaset metrów od miejsca katastrofy. To ten sam pokład węgla. Tam również występuje poważne zagrożenie metanowe. Eksperci uznali jednak, że po spełnieniu dodatkowych warunków bezpieczeństwa, ściana będzie mogła pracować. Jeden z ważniejszych to ograniczenie wielkości wydobycia o ponad 30 proc.

Innym warunkiem eksploatacji w tym miejscu jest skrócenie chodników przyścianowych do 3-4 metrów. Komisja wyjaśniająca przyczyny katastrofy ustaliła wcześniej, że chodniki przy feralnej ścianie były znacznie dłuższe niż przewidywał projekt techniczny. Mógł tam gromadzić się metan. Stąd m.in. warunek, by tym razem chodniki były odpowiednio krótkie.

Eksperci zdecydowali także o zwiększeniu w przywracanej do eksploatacji ścianie liczby czujników metanu z 9 do 12 i wprowadzenie dodatkowego, dźwiękowego sygnału w sytuacji, kiedy stężenie metanu będzie zbliżać się do niebezpiecznego poziomu. Obecnie przy stężeniu ok. 2 proc. czujniki odcinają prąd do pracujących pod ziemią urządzeń. Tak będzie nadal, ale o zbliżaniu się takiego momentu górnicy dowiedzą się odpowiednio wcześniej, z sygnału dźwiękowego.

Przyczyny katastrofy w kopalni "Wujek-Śląsk" wyjaśnia prokuratura i specjalna komisja WUG. Jej poprzednie posiedzenie odbyło się w miniony wtorek. Poinformowano wówczas, że zapalenie i wybuch metanu miały miejsce w okolicach ściany wydobywczej. Doszło tam też do wypalenia, ale nie wybuchu, pyłu węglowego.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


38 306 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

788 148 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 866 ofert w bazie

2 782 263 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP