PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Rejon wypadku w kopalni Krupiński został ponownie zamknięty

Autor: PAP
31-10-2011 16:39

Część zlokalizowanych 820 m pod ziemią wyrobisk kopalni Krupiński w Suszcu, gdzie w maju po zapaleniu metanu zginęły trzy osoby, została w poniedziałek ponownie zamknięta, wraz ze znajdującym się tam sprzętem. Zdecydowano tak ze względów bezpieczeństwa.

Po majowym wypadku rejon został odizolowany od pozostałych wyrobisk specjalnymi tamami przeciwwybuchowymi z powodu zagrożenia pożarowego. Dopiero w październiku, gdy pożar wygasł, można było otworzyć tamy i przeprowadzić w wyrobiskach wizję lokalną - eksperci dokonali oględzin w zeszłym tygodniu. Pobrali próbki i zabezpieczyli elementy sprzętu do badań. Teraz rejon, gdzie wysoka temperatura świadczy o utrzymującym się zagrożeniu, ponownie zamknięto.
"Dziś przed południem ponownie zamknięto tamy, oddzielające ten rejon od pozostałych wyrobisk" - powiedziała w poniedziałek PAP rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego Jolanta Talarczyk.

Dodała, że w weekend i w poniedziałek rano z tego rejonu wywieziono takie elementy znajdującego się pod ziemią sprzętu, które można było łatwo i bez ryzyka zdemontować i przetransportować - to głównie niewielkie części, np. elektryczne. Cały pozostały sprzęt - m.in. kombajn górniczy i środki transportu - pozostanie w zniszczonym wyrobisku.

Dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której należy kopalnia w Suszcu, oznacza to utratę wielu urządzeń. Spółka zapewnia jednak, że strata nie będzie dotkliwa - pracujący tam sprzęt był stary, zamortyzowany, i właśnie na tej ścianie wydobywczej miała zakończyć się jego eksploatacja.

W tym rejonie pozostało jeszcze ok. 400 tys. ton węgla. Kopalnia będzie mogła go wydobyć, ale z innego rejonu - musi przygotować i uzbroić nową ścianę wydobywczą.

5 maja tego roku w kopalni Krupiński, 820 m pod ziemią, zapalił się metan. Zginął wówczas górnik, a także dwaj ratownicy uczestniczący w akcji po wypadku. Ciało drugiego z nich odnaleziono w zadymionym chodniku dopiero po tygodniu poszukiwań. 11 górników zostało rannych. Akcja ratownicza trwała dwa tygodnie. Potem rejon wypadku otamowano ze względu na zagrożenie pożarowe. Dopiero w październiku można było otworzyć tamy.

Badająca przyczyny wypadku komisja wstępnie uznała, że najbardziej prawdopodobną przyczyną zapalenia metanu w wyrobisku była iskra mechaniczna, pochodząca np. od pracujących pod ziemią środków transportu, urządzeń, narzędzi czy wentylatorów. Kolejne - prawdopodobnie już ostatnie - posiedzenie komisji ma odbyć się w połowie listopada.

Niezależne postępowanie w sprawie wypadku prowadzi prokuratura.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


47 931 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 663 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP