PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Ratownicy ruszyli w kierunku zaginionego górnika w KWK Mysłowice-Wesoła

Autor: PAP
06-10-2014 23:13 |  aktualizacja: 07-10-2014 14:55
Ratownicy ruszyli w kierunku zaginionego górnika w KWK Mysłowice-Wesoła
Fot. PTWP

Pracujący w kopalni Mysłowice-Wesoła ratownicy we wtorek po południu rozpoczęli penetrowanie wyrobiska, w którym może znajdować się zaginiony po poniedziałkowym wypadku górnik. Wcześniej uniemożliwiały to warunki - zagrażające ich bezpieczeństwu.

Jak poinformował PAP we wtorek rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego Wojciech Jaros, ratownicy ruszyli drogą, która powinna doprowadzić ich do poszukiwanego. "Miejsce, gdzie on przebywał, jest zlokalizowane na podstawie tego, co mówili jego koledzy, którzy widzieli go ostatni raz. To nie znaczy, że on będzie dokładnie w tym miejscu" - zastrzegł Jaros.
Przedstawiciel Kompanii wskazał, że ratownicy mają do pokonania ok. 700 metrów w bardzo ciężkich warunkach - w zadymieniu i w otoczeniu prawdopodobnie zniszczonym przez pożar. Drużyny nie mogą też stosować sprzętu mechanicznego - muszą więc pracować ręcznie. "W związku z tym te siedemset metrów może trwać godzinę, dwie godziny, albo kilkanaście" - zasygnalizował Jaros.

Wcześniej poinformował też o okolicznościach podjęcia poszukiwań. Jak zaznaczył, w nocy, gdy po wyprowadzeniu i przeliczeniu pracowników stwierdzono, że brakuje jednego z nich, ratownicy przystąpili do poszukiwań. Jednym z pierwszych działań stało się rozciągnięcie tzw. linii chromatograficznej - długiej na kilometr rurki zasysającej powietrze z rejonu zdarzenia i wyrobisk, którymi będą przechodzić zastępy mające odnaleźć poszukiwanego.

"Bardzo ważnym jest tu upewnienie się, że zawartość metanu w atmosferze nie zagraża wybuchem. Wyniki kolejnych pomiarów nie były jednoznaczne, dlatego komisja wypadkowa do godz. 12 we wtorek nie podjęła decyzji pozwalającej ratownikom na wejście do rejonu" - wyjaśniał rzecznik KHW.

W poniedziałek wieczorem w należącej do Katowickiego Holdingu Węglowego kopalni Mysłowice-Wesoła doszło najprawdopodobniej do zapalenia metanu. W strefie zagrożenia znajdowało się wówczas 37 górników. 36 wyjechało na powierzchnię, ogółem 31 trafiło do szpitali w Sosnowcu, Katowicach i Siemianowicach Śląskich. We wtorek rano w szpitalach przebywało nadal 28 górników - wśród nich 18 w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich w stanie bardzo poważnym, zagrażającym życiu.

Rano szef sztabu akcji ratowniczej i główny inżynier energomechaniczny kopalni Grzegorz Standziak mówił dziennikarzom m.in., że na podstawie wskazań kopalnianej aparatury określono dokładny czas zdarzenia, a także zinterpretowano je w ten sposób, że pod ziemią doszło nie tyle do zapalenia, co do wybuchu metanu.

Przed południem zweryfikował to pełniący obowiązki prezes Katowickiego Holdingu Węglowego Zygmunt Łukaszczyk. Jego zdaniem "mogło tam dojść do zapłonu metanu" - wybuch tego gazu poskutkowałby prawdopodobnie znacznie większymi zniszczeniami. Za najbardziej prawdopodobną przyczynę zdarzenia po. prezesa KHW uznał wypływ metanu z pustek po wcześniejszej eksploatacji, tzw. zrobów.

KOMENTARZE (20)




SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


52 827 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP