Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Poprarzeni górnicy w CLO w stabilnym stanie

Autor: PAP
25-09-2009 11:31

Ciągle stabilny, z pewnymi symptomami poprawy, pozostaje stan poparzonych górników, przebywających po katastrofie w kopalni "Wujek-Śląsk" w siemianowickiej "oparzeniówce"; czterej z nich wciąż są leczeni na oddziale intensywnej terapii.

W wyniku piątkowego zapalenia i wybuchu metanu zginęło w sumie 17 górników. Według Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego 34 nadal jest w szpitalach, z czego 23 w Centrum Leczenia Oparzeń (CLO) w Siemianowicach Śląskich. W środę dwóch lżej rannych górników opuściło szpital w Rudzie Śląskiej.
Jak mówił w piątek dziennikarzom dyrektor CLO Mariusz Nowak, stan pacjentów nadal jest poważny - stabilny. Choć czterej przebywający na OIOM-ie górnicy nadal nie oddychają samodzielnie, dr Nowak pytany o perspektywy ich dalszego leczenia wskazał, że "jest cień nadziei - jest dobrze".

Według dr. Nowaka, stan pozostałych 19 górników "poprawia się, stabilizuje" - u niektórych można dostrzegać pewne symptomy poprawy, a sami lekarze są "optymistycznie nastawieni". Dyrektor CLO już wcześniej zaznaczał jednak, że choroba oparzeniowa ma swoje fazy, które pacjenci różnie przechodzą. Większość z nich m.in. gorączkuje.

Lekarze zaznaczają, że to normalny objaw - jeżeli pacjenci nie gorączkowaliby, oznaczałoby, że ich siły odpornościowe są bardzo słabe. Na obecnym etapie leczenia, ze względu na reżim epidemiologiczny i ryzyko zakażeń, ograniczane są wizyty u pacjentów. Górnicy stale dostają też silne leki przeciwbólowe.

Lekarze przypominają, że perspektywa leczenia górników liczona jest w miesiącach - mają poparzone nawet 80-90 proc. powierzchni ciała i drogi oddechowe, a niektóre oparzenia są bardzo głębokie. Takie oparzenia ma też jeden z górników leczony dotąd w Szpitalu Miejskim w Siemianowicach Śląskich. W piątek ma zostać przeniesiony do CLO.

Pytany dziennikarzy o przewieziony do Centrum Leczenia Oparzeń sprzęt medyczny, m.in. z Agencji Rezerw Materiałowych, dr Nowak zaznaczył że dotąd nie był on wykorzystywany. Siemianowiccy specjaliści traktują go jako zabezpieczenie na wypadek nagłego pogorszenia stanu większej liczby leczonych tam pacjentów.

W kopalni w piątek rano nadal trwały oględziny miejsca tragedii prowadzone przez kolejne grupy ekspertów. Z pierwszych wizji lokalnych wynika m.in., że czujniki metanu były tam umieszczone prawidłowo. Specjaliści potwierdzili wcześniejsze przypuszczenia, że w kopalni doszło także do wybuchu, a nie tylko zapalenia metanu.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


22 086 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP