Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Pogorszył się stan trzech górników z intensywnej terapii

Autor: PAP
22-09-2009 14:58

Pogorszył się stan trzech z pięciu górników leczonych po piątkowej katastrofie w kopalni "Wujek-Śląsk" na oddziale intensywnej terapii Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich (CLO).

Do domów wypisani zostali natomiast dwaj górnicy leczeni w szpitalu św. Barbary w Sosnowcu. Dwaj inni przebywający tam górnicy są w krytycznym stanie. Stan jednego z nich pogorszył się.
W "oparzeniówce" przebywa 23 górników - w tym pięciu na oddziale intensywnej terapii. Jak poinformował podczas wtorkowego briefingu dyrektor placówki, dr Mariusz Nowak, stan pozostałych przebywających tam rannych jest stabilny.

Rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu, Mirosław Rusecki, poinformował, że stan dwóch przebywających tam wciąż górników jest nadal bardzo poważny. Jeden niezmiennie jest w stanie krytycznym, stan drugiego uległ pogorszeniu.

"W ciągu ostatniej doby stan 40-letniego pacjenta, hospitalizowanego w Klinicznym Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii pogorszył się. Wystąpiła niewydolność układu krążenia i układu oddechowego. Pacjent jest wentylowany mechanicznie respiratorem. Rokowanie jest bardzo poważne" - poinformował rzecznik, dodając, że stan drugiego pacjenta, przebywającego w tym samym oddziale, jest nadal krytyczny i nie uległ istotnym zmianom.

Inni pacjenci, którzy byli leczeni w oddziale pulmonologii oraz oddziale chorób wewnętrznych, zostali we wtorek wypisani ze szpitala. To pierwsi górnicy, którzy wyszli do domów po katastrofie. Życiu poszkodowanych, którzy są w innych śląskich szpitalach, nie grozi niebezpieczeństwo.

Najciężej ranni są górnicy, leczeni w siemianowickiej "oparzeniówce". "Stan jednego górnika (trafił do CLO w poniedziałek ze szpitala w Katowicach-Ochojcu) przez noc uległ trochę pogorszeniu. (...) Generalnie stan wszystkich górników jest stabilny, niemniej też stan dwóch górników, którzy byli od początku u nas na OIOM-ie, pogorszył się" - mówił we wtorek dziennikarzom dyr. Nowak.

"Oni byli cały czas nieprzytomni, w sedacji (stanie utrzymywania snu - PAP), tak, że nie można mówić czy są przytomni czy nie, natomiast parametry trochę wskazują, że nie jest to fizjologia" - wskazał Nowak. "W stanie zagrożenia życia są wszyscy. Rzutują na to rozległe urazy. (...) Cały czas to monitorujemy, każdy z nich jest zagrożony. To, że jest jeden cięższy (stan - PAP), znaczy że organizm inaczej ten ciężki uraz znosi" - dodał.

Dyrektor CLO po raz kolejny podkreślił, że na razie nie można mówić o rokowaniach, które w takich sytuacjach "zawsze są poważne". O wszelkich zmianach stanu zdrowia na bieżąco informowane są rodziny. "Dzwonimy do nich bezpośrednio i w pierwszej kolejności informujemy wszystkich bliskich o tym bezpośrednim stanie zagrożenia życia" - wyjaśnił.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


41 077 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP