Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Oskarżeni o korupcję w górnictwie nie przyznają się do winy

Autor: PAP
07-11-2013 13:26

Oskarżeni w procesie dotyczącym korupcji w górnictwie nie przyznają do stawianych im zarzutów. W czwartek katowicki sąd okręgowy rozpoczął ich przesłuchiwanie. Na ławie oskarżonych zasiadło 25 osób; są wśród nich m.in. b. prezesi spółek węglowych i b. dyrektorzy kopalń.

To największa w Polsce sprawa dotycząca korupcji w górnictwie, która znalazła finał w sądzie. Prokuratura zarzuca oskarżonym przyjęcie ponad 3 mln zł łapówek za preferowanie niektórych firm kooperujących z górnictwem.
Proces ruszył we wrześniu tego roku. Od tego czasu, na kilku kolejnych rozprawach, prokurator Konrad Rogowski odczytywał akt oskarżenia. Zakończył na czwartkowym posiedzeniu. Potem katowicki sąd okręgowy rozpoczął przesłuchiwanie oskarżonych.

Żaden z nich nie przyznał się w czwartek przed sądem do winy. Większość zadeklarowała, że będzie składała wyjaśnienia.

Sąd rozpoczął od przesłuchania Antoniego G., który według ustaleń śledztwa jako współwłaściciel firmy zajmującej się sprzedażą towarów i świadczeniem usług na rzecz kopalń miał przekazywać korzyści majątkowe dyrektorom i prezesom za zdobywane kontrakty.

Antoni G. stanowczo powiedział, że nie przyznaje się do żadnego zarzutu. Zarzucił kłamstwa b. wspólnikowi Andrzejowi B., który doniósł o korupcyjnym procederze i w procesie będzie przesłuchany w charakterze świadka. "Nigdy nie wręczałem korzyści majątkowych oskarżonym" - oświadczył G.

Jeszcze przed odbieraniem wyjaśnień prok. Rogowski dokończył odczytywania aktu oskarżenia. Podał też jego krótkie uzasadnienie. Przypomniał, że prokuratorskie postępowanie rozpoczęło się w 2008 r. od zawiadomienia o przestępstwie złożonego przez Andrzeja B. Zdecydował się on pójść do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego po tym, jak poróżnił się z Antonim G.

Prok. Rogowski mówił, że firma należąca do G. i B. dzięki kontaktom z decydentami miała bardzo dobrą pozycję na konkurencyjnym rynku usług górniczych. Według oskarżyciela korupcja była niejako wpisana w funkcjonowanie tej spółki - istniał w niej specjalny "fundusz", z którego płacono górniczym decydentom za przychylność.

Kiedy po doniesieniu Andrzeja B. zaprzestano działalności korupcyjnej firma, która wcześniej przynosiła wysokie zyski, zaczęła mieć trudności - mówił oskarżyciel. Podkreślił, że zeznania świadków nie są jedynymi dowodami potwierdzającymi korupcyjne zachowania. W śledztwie zabezpieczono też kalendarze B. i G., w których odnotowywano wręczanie łapówek, zapisy w nich są tożsame - wskazał.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


39 254 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP