Mirosław Taras, prezes Bogdanki: górnictwo należy sprywatyzować
wnp.pl (Jerzy Dudała) - 04-02-2010 11:41
Część kopalń nigdy nie będzie w stanie uzyskać dobrych wyników finansowych - mówi dla portalu wnp.pl Mirosław Taras, prezes zarządu Lubelskiego Węgla Bogdanka.
Czy Pańskim zdaniem w Polsce możliwy jest powrót do koncepcji prywatyzacji górnictwa poprzez inwestorów strategicznych?
- Na prywatyzację górnictwa należy patrzeć przede wszystkim przez pryzmat fundamentów ekonomicznych spółek.
Patrząc na dokonania spółek węglowych widać wyraźnie, że część kopalń nigdy nie będzie w stanie uzyskać dobrych wyników finansowych. A złe wyniki tych kopalń obciążają przecież wyniki całych spółek, a zatem całego Katowickiego Holdingu Węglowego czy całej Kompanii Węglowej.
Należy głośno mówić o tym, że część polskiego górnictwa jest trwale nierentowna i należy ją zlikwidować.
Polska węglem stoi, a polska energetyka bazuje na węglu. Natomiast obecnie można nabyć węgiel z zagranicy taniej niż z polskich kopalń. Jeżeli górnictwo ma funkcjonować i zapewniać Polsce bezpieczeństwo energetyczne, to na rynku węgla powinny pozostać tylko te kopalnie, które są w stanie rentownie wydobywać węgiel i konkurować z węglem z importu.
A zatem, jak Pańskim zdaniem powinna wyglądać prywatyzacja górnictwa?
- Wiadomo, że część kopalń ma lepszy standing finansowy, a część gorszy. Te, które mają dobry standing finansowy, powinny być prywatyzowane poprzez giełdę. Dlatego, że dobrą firmę i jej dobre perspektywy chętnie nabędą inwestorzy finansowi.
Natomiast te firmy górnicze, które potrzebują wsparcia, know-how oraz środków, by się odbić od dna - potrzebują raczej inwestorów o charakterze strategicznym.
Z pewnością górnictwo należy sprywatyzować, bo inaczej ono sobie nie poradzi z konkurencją zewnętrzną.
Jak ocenia Pan działalność górniczych związków zawodowych?
- Ano właśnie, dochodzi tu też kwestia ograniczenia roli związków zawodowych. Ustawa o związkach zawodowych to anachronizm, który powinien zostać zmieniony. Tak dalej być nie może.
Rozumiem, że związki zawodowe działają w interesie załóg, że są ważnym elementem hamowania zarządów w przedmiotowym traktowaniu pracowników. Natomiast przywileje związkowe są tak ogromne, że przekłada się to na hamowanie rozwoju firm.
Rozmawiał: Jerzy Dudała
- Na prywatyzację górnictwa należy patrzeć przede wszystkim przez pryzmat fundamentów ekonomicznych spółek.
Patrząc na dokonania spółek węglowych widać wyraźnie, że część kopalń nigdy nie będzie w stanie uzyskać dobrych wyników finansowych. A złe wyniki tych kopalń obciążają przecież wyniki całych spółek, a zatem całego Katowickiego Holdingu Węglowego czy całej Kompanii Węglowej.
Należy głośno mówić o tym, że część polskiego górnictwa jest trwale nierentowna i należy ją zlikwidować.
Polska węglem stoi, a polska energetyka bazuje na węglu. Natomiast obecnie można nabyć węgiel z zagranicy taniej niż z polskich kopalń. Jeżeli górnictwo ma funkcjonować i zapewniać Polsce bezpieczeństwo energetyczne, to na rynku węgla powinny pozostać tylko te kopalnie, które są w stanie rentownie wydobywać węgiel i konkurować z węglem z importu.
A zatem, jak Pańskim zdaniem powinna wyglądać prywatyzacja górnictwa?
- Wiadomo, że część kopalń ma lepszy standing finansowy, a część gorszy. Te, które mają dobry standing finansowy, powinny być prywatyzowane poprzez giełdę. Dlatego, że dobrą firmę i jej dobre perspektywy chętnie nabędą inwestorzy finansowi.
Natomiast te firmy górnicze, które potrzebują wsparcia, know-how oraz środków, by się odbić od dna - potrzebują raczej inwestorów o charakterze strategicznym.
Z pewnością górnictwo należy sprywatyzować, bo inaczej ono sobie nie poradzi z konkurencją zewnętrzną.
Jak ocenia Pan działalność górniczych związków zawodowych?
- Ano właśnie, dochodzi tu też kwestia ograniczenia roli związków zawodowych. Ustawa o związkach zawodowych to anachronizm, który powinien zostać zmieniony. Tak dalej być nie może.
Rozumiem, że związki zawodowe działają w interesie załóg, że są ważnym elementem hamowania zarządów w przedmiotowym traktowaniu pracowników. Natomiast przywileje związkowe są tak ogromne, że przekłada się to na hamowanie rozwoju firm.
Rozmawiał: Jerzy Dudała
Czytaj więcej: związki zawodowe | prywatyzacja | Taras Mirosław | LW Bogdanka
Zobacz Także
- PZU poinformuje w czwartek o wynikach negocjacji ws. zwolnień10-03-2010 20:24
- Grad zaprezentuje ofertę prywatyzacyjną w Paryżu10-03-2010 17:07
- Mirosław Taras, prezes Bogdanki: kopalnie nie przetrwają dzięki temu, że są w rękach Skarbu Państwa10-03-2010 12:00
- Pomorska Agencja Poszanowania Energii na sprzedaż10-03-2010 10:54
- KGHM TFI chce kupić uzdrowisko Połczyn10-03-2010 09:42
- Mazowiecka "S" chce pakietu gwarancji pracowniczych w PKS09-03-2010 17:21
- Nie stopować prywatyzacji górnictwa!15-12-2009 12:16
- Państwowe sprzedam07-09-2009 11:21
- Bogdanka na parkiecie08-07-2009 10:57
- Energetyka: pora na inwestora09-04-2009 11:59
- Związkowcy w dobie kryzysu06-04-2009 12:17
- Aleksander Grad: Najgorsza jest niemoc09-03-2009 12:49
POLECAMY
KOMENTARZE (19)
-
24.02.2010 12:48górnik
-
Kolego z upierdliwych popapranych realnie czytam bilanse Bogdanki i nie masz racji co do wysokości zysków ! Jak nie masz wiedzy to się nie odzywaj !
07.02.2010 19:15antyciemniak -
prywatyzacja ustalona - chodzi o konfitury Decyzja o prywatyzacji zapadła w kuluarach! Teraz jak wynika z wypowiedzi pana Tarasa chodzi o to kto zgarnie „konfitury” Dotychczas (...)
05.02.2010 16:07partyjny-opcja prawicowa





















żal ściska Górnicy ze śląsaka powinni mieć zabrane połowe tego co maja.Byłem właśnie na KWK Zofiówka przez 4 dnina dole i widziałem jak tam się pracuje. Te lebry (...)