Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Markowski: zarządzający górnictwem bez alibi

Autor: wnp.pl (Jerzy Dudała)
20-12-2012 11:50
Markowski: zarządzający górnictwem bez alibi
Fot. PTWP (Andrzej Wawok)

Importując 10 mln ton węgla, Polska finansuje ok. 20 tysięcy miejsc pracy w państwach, które eksportują do nas węgiel - mówi dla portalu wnp.pl Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki.

W spółkach węglowych coraz bardziej narzekają na kryzys. Co Pan na to?
- Strasznie lubimy słowo kryzys, ponieważ ono tłumaczy naszą bierność, w kryzysie znajdujemy znakomite wytłumaczenie dla swojej nieskuteczności.

A tymczasem w gospodarce polskiej, a zwłaszcza w górnictwie, nie ma żadnego kryzysu! Jest zwyczajne wahnięcie koniunkturalne, z którym każdy sprawnie zarządzający przedsiębiorca powinien sobie poradzić.

To skąd te narzekania?

- Jak można nazwać kryzysem stan, kiedy nadpodaż wynosi 6 mln ton, a 15 lat temu wynosiła 70 mln ton węgla?!

Jak tu mówić o kryzysie, skoro cena tony węgla energetycznego wynosi sto dolarów, natomiast 15 lat temu wynosiła dziesięć dolarów? Niech przestaną narzekać na kryzys.

Oczywiście są czynniki makroekonomiczne, które nie ułatwiają życia w górnictwie, a zwłaszcza zastój w inwestycjach, co przekłada się na mniejsze zapotrzebowanie na stal i energię elektryczną.

To z kolei bezpośrednio przekłada się na spadek zapotrzebowania na węgiel.

Drugim czynnikiem niesłużącym górnictwu jest silny złoty, gdyż przychody z eksportu maleją. Aczkolwiek dużo większym dylematem jest zdolność realizacji tego eksportu. Na razie borykamy się z bardzo dużym, jak na obecne warunki w gospodarce, importem węgla do Polski, który w tym roku przekroczył już 11 mln ton.

Będzie ten import w roku 2012 mniejszy niż w roku ubiegłym, ale to żadne pocieszenie. Żadne! Tym bardziej, że na zwałach w górnictwie i energetyce mamy około 14 mln ton węgla.

To zestawienie wielu poraża.

- Zgadza się, a do tego rośnie bezrobocie. Pamiętajmy, że importując do Polski 10 mln ton węgla, nawet przy przeciętnej wydajności górnictwa zagranicznego, Polska finansuje ok. 20 tysięcy miejsc pracy w państwach, które eksportują do nas węgiel.

Czego się Pan więc spodziewa w branży?

- Jak wspomniałem, zwały węgla są u nas rzeczywiście pokaźne.

Jak tak dalej pójdzie, to polskie kopalnie będą się starały ograniczyć wielkość wydobycia, a ponieważ zrobią to najpewniej poprzez ograniczanie czasu pracy faktycznego wydobycia węgla, to zrujnują i tak już podupadłą ekonomikę, bowiem wzrosną koszty, a tym samym obniży się konkurencyjność polskich producentów węgla.

Do tego dochodzi permanentny spór z energetyką o ceny węgla, bowiem energetyka domagając się radykalnego obniżenia cen, próbuje dzięki górnictwu odzyskać pieniądze, jakie musi wydać na inwestycje oraz jakie straciła na skutek wygaśnięcia w roku 2012 kontraktów długoterminowych.

Mając to wszystko na uwadze trudno o optymizm. Zgodzi się Pan z tym?

- Splot czynników niekorzystnych jest widoczny, ale bywało dużo gorzej. Obecna sytuacja daleka jest od kryzysu, który byłby wygodnym alibi dla zarządzających górnictwem. Obecnie takiego alibi po prostu nie ma.

Rozmawiał: Jerzy Dudała

KOMENTARZE (37)




SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 750 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP