Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Markowski o górniczej apatii, zmianach w branży i przyszłości kopalni Makoszowy

Autor: wnp.pl (Jerzy Dudała)
24-12-2015 06:21
Markowski o górniczej apatii, zmianach w branży i przyszłości kopalni Makoszowy

Nowelizacja ustawy o funkcjonowaniu górnictwa niczego nowego nie wnosi - mówi portalowi wnp.pl Jerzy Markowski.

Fot. PTWP (Michał Oleksy)

Z połączonych kopalń Bielszowice i Makoszowy mógłby powstać całkiem przyzwoity podmiot, który należałoby wyciągnąć z górniczego hospicjum, jakim jest SRK i przyłączyć do KW - mówi portalowi wnp.pl Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki.

Sporo emocji przyniosło uchwalenie 22 grudnia przez Sejm noweli ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, która przewiduje m.in. wydłużenie środków naprawczych i osłonowych w górnictwie na okres po 2015 roku. Jak Pan to ocenia?
- Tak naprawdę, to nowelizacja ustawy o funkcjonowaniu górnictwa niczego nowego nie wnosi.

Jest to bowiem przedłużenie dotychczas obowiązującej ustawy, której podstawowym mankamentem było to, że nikt jej nie realizował.

Bowiem PSL-owi rządzącemu przez ostatnie lata w polskim górnictwie wydawało się, że koniunktura rozwiąże wszystkie problemy.

Biernie przyglądała się temu Platforma. A to przyspieszenie, którego nabrała w ciągu ostatniego roku, nie było w stanie zaradzić pogarszającej się sytuacji w górnictwie. Tym bardziej, że w propozycjach PO było więcej socjotechniki niż realnych przedsięwzięć.

Te realne dotyczyły tylko bieżącego wspierania finansowego Kompanii Węglowej i dobrze się stało, że ludzie, którzy potrafili to robić, współpracują również z nowym rządem.

Po nowelizacji zaraz rozległy się w różnych miejscach - również nieco histeryczne głosy, że dojdzie do likwidowania kopalń...

- Nie jest prawdą to, że nowela ta daje specjalne uprawnienia rządowi w zakresie zamykania kopalń, bowiem tak naprawdę to rząd miał je zawsze.

Cały spryt w nowelizacji sprowadza się do tego, że pewne fragmenty istniejących kopalń można przenosić do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

Żeby za pieniądze budżetu państwa je likwidować. Jest to bowiem całe credo restrukturyzacji. Trzeba likwidować to, co nie przynosi przychodów, a tylko kosztuje - obciążając wynik całej kopalni.

Same kopalnie - mimo zapisów w prawie geologicznym i górniczym o funduszu likwidacji kopalń - tak naprawdę tych pieniędzy nie mają.

Jednak prawdziwym dramatem jest sytuacja, że w budżecie ich też nie ma. A przynajmniej na taką skalę, jaka byłaby dziś potrzebna, aby redukując te obciążające wynik finansowy aktywa - które tak naprawdę są pasywami - ratować same kopalnie.

Co Pan proponuje?

- Mimo wszystko namawiałbym do nie zamykania drogi dla tworzenia indywidualnych projektów dla każdej kopalni.

Chociażby na przykładzie kopalni Makoszowy, która przy tym poziomie produkcji nigdy nie jest w stanie osiągnąć rentowności. Ona powinna wydobywać o co najmniej sto procent więcej.

KOMENTARZE (19)




SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 570 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP