Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Marek Profus o zapaści w hutnictwie, handlu węglem i kryzysie w gospodarce

Autor: wnp.pl (Jerzy Dudała)
02-02-2009 08:44
Marek Profus o zapaści w hutnictwie, handlu węglem i kryzysie w gospodarce

Najgorsze jeszcze przed nami - prognozuje w rozmowie z portalem wnp.pl Marek Profus, szef firmy Profus Management

Od lat zajmuje się Pan między innymi handlem wyrobami stalowymi. Jak ocenia Pan obecną sytuację na rynku wyrobów hutniczych?
- Ceny wyrobów stalowych spadają z tygodnia na tydzień. I to mimo, iż wiele hut wygasiło produkcję. W Europie Zachodniej wygaszono między 20 a 25 proc. produkcji, natomiast na Ukrainie ograniczono produkcję stali o ponad 50 procent, a w Rosji o około 45 procent.

Także w Indiach stalowe koncerny wygasiły piece, przez co ograniczono tam produkcję wyrobów stalowych o ok. 50 procent. Piece wygasił zarówno koncern ArcelorMittal, jak i Tata Steel.

Ceny stali lecą w dół, przykładowo pręty żebrowane przed czterema miesiącami kontraktowałem po 1200 dolarów za tonę. Natomiast 26 stycznia zakontraktowałem na rynku europejskim 200 tysięcy ton po 500 dolarów za tonę. Nastąpił szybki spadek ceny prętów żebrowanych z 1200 do 500 dolarów za tonę. Widać więc, że zapotrzebowanie na wyroby stalowe stale spada.

Trzeba też pamiętać, że producenci mieli duże zapasy, dotyczy to choćby producentów ulokowanych w Indiach, Chinach czy Tajlandii. A zatem wypychano na rynek zapasy, a z bieżącej produkcji szło dużo mniej.

Myślę, że ta zapaść w hutnictwie potrwa najbliższe miesiące. Ożywienie może nastąpić w połowie 2010 roku.

A jak przedstawia się sytuacja na rynku węgla?

- W 2008 roku wywindowane były ceny węgla koksowego. Obecnie jest dużo mniejsze zapotrzebowanie na węgiel koksowy. Za tonę tego surowca trzeba teraz płacić ok. 125 dolarów. Sprzedajemy na rynki Europy Zachodniej 100 tysięcy ton węgla koksowego miesięcznie.

Natomiast jeśli chodzi o węgiel energetyczny, to sprzedajemy go 80 tysięcy ton miesięcznie. Zapotrzebowanie na węgiel energetyczny również spadło.

Jak ocenia Pan sytuację kryzysową w gospodarce?

- Niestety, ale trochę zaspano. Należało szukać oszczędności już wcześniej.

Rząd jakby nie spodziewał się, że kryzys dotknie polską gospodarkę. Sądzę, że kryzys światowy jest w początkowej fazie, a zatem najgorsze jeszcze przed nami. Gorzej będzie w drugiej połowie 2009 roku.

W wielu firmach obawiają się, że będą mieć znacznie utrudniony dostęp do finansowania. Pan też się tego obawia?

- Akurat my działamy w oparciu o środki własne. Najgorsza sytuacja jest w przypadku średnio i długoterminowych inwestycji. W firmach odczuwają teraz wyższy koszt pozyskania finansowania, ponadto banki stawiają też większe wymagania kredytobiorcom.

Rozmawiał: Jerzy Dudała

Marek Profus, prezes firmy Profus Management. Biznes prowadzi od 1977 roku. Wraz z żoną Gabrielą założył przed laty Międzynarodową Giełdę Towarową, która pośredniczy w handlu różnymi produktami, w tym bronią, paliwami i surowcami. Giełda ma obecnie swe biura ulokowane w 33 krajach całego świata i zatrudnia dwa tysiące ludzi. Profus Management jest ponadto wydawcą tygodnika Piłka Nożna i miesięcznika Piłka Nożna Plus. (J.D.)



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 570 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP