PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Kopalnia Kazimierz-Juliusz oficjalnie zakończyła wydobycie

Autor: PAP
29-05-2015 14:04
Kopalnia Kazimierz-Juliusz oficjalnie zakończyła wydobycie
Fot. (mat. pras.)

Ostatnią tonę węgla uroczyście wydobyto w piątek na powierzchnię kopalni Kazimierz-Juliusz w Sosnowcu. Była to ostatnia czynna jeszcze kopalnia węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim. Przez poprzednie lata funkcjonowała jako spółka zależna Katowickiego Holdingu Węglowego.

Ubiegłoroczna decyzja o szybkim zamknięciu zakładu poskutkowała we wrześniu ub. roku gwałtownym protestem załogi. Teraz - zgodnie z wypracowanym wówczas porozumieniem - kopalnia kończy wydobycie, a pracownicy mają gwarancję pracy.
Już w ub. roku zdecydowano o przekazaniu spółki Kazimierz-Juliusz do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Ok. 800 z 915 ówczesnych pracowników przeniesiono do KHW (część z nich oddelegowano jeszcze do pracy w Kazimierzu-Juliuszu). Na stanie spółki Kazimierz-Juliusz pozostało ok. 80 górników, którzy mają zapewnioną pracę w SRK. W grudniu ub. roku zdecydowano też, że ostatecznie wydobycie zakończy się z końcem maja.

W związanej z tym piątkowej uroczystości uczestniczyło kilkadziesiąt osób. Byli przedstawiciele władz kopalni, prezydent Sosnowca i biskup diecezji sosnowieckiej. Przyszli bardzo nieliczni górnicy; może więcej było nawet ich żon. Uroczystość była bardzo krótka. Górnicy otworzyli drzwi klatki szybowej, wypchnęli do nadszybia szybu Kazimierz I wagonik, na którego burcie napisano: "KWK Kazimierz-Juliusz. Ostatnia tona węgla".

Żony górników robiły telefonami zdjęcia. "To tyle, co nam pozostało. Niemiła sytuacja, jest nam bardzo przykro. Choć z drugiej strony wiadomo, jak się sytuacja potoczyła, jednak mój mąż tę pracę będzie miał. Nie zakończyło się tak, że nie będzie pracy i zostaniemy z niczym. Tak samo, jeśli chodzi o mieszkania zakładowe, sprawa jest w toku - z tego się cieszymy" - mówiła Agnieszka Maj.

"Natomiast jest emocjonalne przywiązanie do tego miejsca. To od tylu lat... Mój tata tutaj robił do emerytury; mąż wyjechał rano, ostatnią dniówkę przerobił i nie był w stanie tu już teraz przyjść. Przykro" - dodała Agnieszka Maj.

Wagonik z ostatnią toną węgla wytaczał m.in. Marek Błaut, który na Kazimierzu pracował przez sześć lat - jako sygnalista. Teraz przejdzie na mysłowicką kopalnię Wesoła - ma tam pracować jako cieśla szybowy. "To była fajna kopalnia, dobrze się tu pracowało. Dobra załoga. Było w porządku. Co będzie dalej, zobaczymy" - mówił.

"To smutny moment, ale co zrobimy. Taka jest kolej rzeczy. Kopalnia się kończy, zamykamy, nie ma węgla, a życie toczy się dalej. Trzeba iść do innej pracy. Każdy ma przydział na inną kopalnię. Część na Staszic, część na Wesołą. Rozejdziemy się po tamtych kopalniach i będziemy pracować dalej" - zaznaczył Błaut.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 705 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 663 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP