Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Koniec najdłuższej akcji ratunkowej w powojennym górnictwie

Autor: PAP
23-06-2015 12:50
Koniec najdłuższej akcji ratunkowej w powojennym górnictwie

Dwaj górnicy, 36 i 44-letni, byli poszukiwani od 18 kwietnia, gdy w kopalni w tzw. ruchu Śląsk - części kopalni Wujek, znajdującej się w Rudzie Śląskiej - doszło do silnego wstrząsu na głębokości ok. 1050 m.

Fot. Andrzej Wawok

We wtorek rano, w 67. dobie, formalnie zakończyła się akcja ratownicza w kopalni Wujek - podał rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego. Kilkanaście godzin wcześniej ratownicy wydobyli ciała dwóch górników poszukiwanych po wstrząsie, do którego doszło 18 kwietnia.

Przedstawiciele branży wskazują, że była to najdłuższa, a prawdopodobnie też najtrudniejsza akcja ratownicza w powojennej historii polskiego górnictwa.
Choć do wstrząsów w kopalniach dochodzi często i czasem mają one tragiczne skutki, ten ostatni w kopalni Wujek spowodował niespotykane wcześniej zniszczenia wyrobisk. Ratownicy dotarli do poszukiwanych po ponad dwóch miesiącach, po wydrążeniu specjalnego chodnika. Wcześniej z powierzchni wykonano ponadkilometrowy odwiert, którym do wyrobiska ponad tysiąc metrów pod ziemią spuszczono kamerę.

- Była to najdłuższa i zdecydowanie najtrudniejsza tego typu akcja powstrząsowa - ocenił w rozmowie z PAP mgr inż. Zenon Jerzyk z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu. Podkreślił, że ratownicy wcześniej nie zetknęli się z tak rozległymi zniszczeniami wyrobisk. Podczas akcji pracowali w zagrożeniu metanowym, niebezpieczeństwie wystąpienia wstrząsów wtórnych i w wysokiej temperaturze.

- To najdłuższa tego typu akcja - potwierdziła rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego Jolanta Talarczyk. Mieliśmy już podziemne działania prowadzone ok. 50 dni, ale dotyczyły one innego typu zagrożeń, związanych m.in. z pożarami endogenicznymi. Nigdy natomiast nie było takiej akcji po wstrząsie. Ewenementem była skala zniszczeń w wyrobiskach. Nigdy wcześniej nie mieliśmy z czymś takim do czynienia - powiedziała PAP.

Jerzyk wspomina, że kiedy przed laty doszło do wstrząsu w kopalni Wirek, zawał miał ok. 100 metrów długości i nikt z ratowników wcześniej nie spotkał się z większym. - Teraz, w Wujku, mieliśmy do czynienia z zawałem 800-metrowym - podkreślił ratownik.

Jak zaznaczył rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW) Wojciech Jaros, formalne zakończenie akcji ratowniczej nie oznacza, że pod ziemią nie będą prowadzone już żadne działania. Ratownicy kontynuują prace przy wycofywaniu kombajnu, za pomocą którego drążyli chodnik ratowniczy w kierunku poszukiwanych. Zlikwidują też całą budowaną podczas akcji infrastrukturę, dzięki której mogli pracować. Ponieważ wstrząs zrujnował system przewietrzania, zniszczony rejon kopalni musi zostać odizolowany specjalnymi tamami od reszty wyrobisk.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


22 086 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP