Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Koksu mniej, ale za dużo?

Autor: wnp.pl (tgan)
26-11-2008 11:30
Koksu mniej, ale za dużo?

Włodzimierz Hereźniak, prezes zarządu, dyrektor naczelny spółki Polski Koks SA

Recesja w gospodarce nie ominęła branży koksowniczej, mimo że w tym roku - przynajmniej przez trzy kwartały - ten przemysł rozwijał się dynamicznie i nic nie wskazywało, że nastąpią tak trudne chwile.

Dopiero drastyczne zmniejszenie zapotrzebowania na wyroby stalowe, a w konsekwencji ograniczenie produkcji w hutnictwie stalowym, wytworzyły negatywne zjawiska w branży koksowniczej. Trzeba było reagować, weryfikować plany, kontrakty...
- No tak, to jest system naczyń połączonych - potwierdza Włodzimierz Hereźniak, prezes zarządu, dyrektor naczelny spółki Polski Koks SA. - Największe ograniczenia są w grupie największego na rynku koncernu ArcelorMittal. Mogą dochodzić do 30 procent. Natomiast u pozostałych ograniczenia są mniejsze, 10-15 proc. W tej sytuacji również odbiorcy zmienili postawę. Zapanowała gra cenowa - odbiorcy obserwują rynek, nie ma klimatu do długoterminowych umów, zwiększa się podaż koksu, spadają ceny. Jak sądzę, siłą rozpędu dotrzemy w miarę spokojnie do końca roku - dodaje.

– Zakładamy, że w przyszłym roku sprzedamy koksu mniej o 15 proc. w stosunku do tego, co przewidywał plan - przyznaje Edward Szlęk, prezes zarządu Koksowni Przyjaźń Sp. z o.o. w Dąbrowie Górniczej.

A co potem? Na pewno infrastruktura będzie się rozwijała i, teoretycznie, odbiorcy konstrukcji stalowych czy rurociągów nie powinni mieć poważnych ograniczeń. Może te inwestycje rozkręcą inne branże. Jedno jest pewne - koksowni nie da się zatrzymać, bo to oznacza zniszczenie baterii – a więc pojawią się ogromne zapasy koksu. Czy producenci będą magazynować koks, czekając na lepsze czasy?

- Niby logiczne rozwiązanie, ale pełne pułapek - mówi Hereźniak. - Węgla koksującego nie można długo składować, bo ulega degradacji, zmienia parametry. Podobnie jest z niektórymi rodzajami koksu, na przykład z koksikiem. Dochodzi do tego zagrożenie pożarowe. Polska nie jest przygotowana do wielkiego składowania towarów masowych. No i w końcu, ktoś za składowanie musi zapłacić.

A w dodatku nikt nie wie, jak długo dekoniunktura będzie trwała. Jedni eksperci mówią, że recesja nękać nas będzie bardzo długo, inni przewidują, że już w połowie przyszłego roku będzie lepiej.

- No właśnie. Moim zdaniem kluczem do tego wszystkiego jest odpowiedź na pytanie: kiedy dobijemy do dna. Szkopuł w tym, że nie wiemy, ile jest do dna. Jeśli będziemy pewni, że już się odbiliśmy, to równocześnie będziemy świadomi, że podążamy w kierunku rozwoju, że będzie łatwiejsze pozyskanie środków, że to rozbudzi aktywność - wybiega w nieznaną przyszłość prezes Hereźniak.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 750 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP