PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Katowicki Holding Węglowy: żaden ranny nie czekał na pomoc lub transport

Autor: PAP
22-09-2009 12:52

Katowicki Holding Węglowy (KHW), do którego należy kopalnia "Wujek-Śląsk", zapewnia, że przy akcji ratowniczej w kopalni nie doszło do sytuacji, w której ranni górnicy czekaliby na pomoc lub transport z powodu zbyt późnego wezwania karetek pogotowia.

"Nie było żadnej chwili, w której pacjenci czekaliby na pomoc lekarza lub na transport do szpitala" - powiedział we wtorek PAP rzecznik KHW Ryszard Fedorowski.
Na dowód tego przytoczył dokładne czasy przybywania lekarzy i karetek oraz informowania o wypadku kolejnych służb kryzysowych i ratowniczych.

Fedorowski przypomniał, że do wypadku doszło w piątek o godz. 10.11. Jak powiedział o 10.30, gdy wszyscy poszkodowani byli jeszcze pod ziemią, a skala tragedii nie była jeszcze dokładnie znana, na powierzchni była już w gotowości kopalniana karetka z lekarzem.

"O 10.36 do punktu medycznego przybył drugi lekarz, a minutę później - kolejny. Oznacza to, że w czasie, gdy poszkodowani byli jeszcze transportowani na powierzchnię, czekała tam na nich karetka i trzech lekarzy" - powiedział rzecznik.

O 10.50 - według relacji Fedorowskiego - o wypadku powiadomiony został wojewódzki sztab kryzysowy, który uruchomił dalsze procedury, w tym wzywanie na miejsce kolejnych karetek. Pierwsi poszkodowani wyjechali na powierzchnię o 10.55 i byli na bieżąco opatrywani przez trzech lekarzy.

Jak powiedział rzecznik, równolegle do wyjazdu pierwszych górników, o 10.55, do kopalni dotarła pierwsza karetka z Rudy Śląskiej, a od 11.00 zaczęły przyjeżdżać kolejne z Chorzowa, Bytomia, Zabrza i Katowic. Według Fedorowskiego, opatrywanie i transport rannych odbywał się na bieżąco i nie było tu opóźnień, które mogłyby pogarszać stan poszkodowanych. Na miejsce przybyły też śmigłowce lotniczego pogotowia. Powiadomiono też Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.

Akcję służb medycznych w kopalni "Wujek-Śląsk" podsumowano podczas wtorkowej konferencji prasowej w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach. Jak podano, dyspozytor pogotowia ratunkowego w Rudzie Śląskiej dostał powiadomienie o wypadku o godzinie 10.53. Kopalnia początkowo podawała, że są potrzebne dwie karetki.

Akcja służb medycznych na miejscu rozpoczęła się o godz. 11.02. Pięć-sześć minut później przygotowano miejsce do lądowania śmigłowca. O godz. 11.10 koordynator zgłosił, że liczba poszkodowanych może sięgnąć 40 osób. Na miejsce wysłano kolejne śmigłowce LPR.

"W sumie mieliśmy do dyspozycji pięć śmigłowców, w akcji użyto cztery. Ponadto w akcji wzięły udział 23 karetki. Pracownicy pogotowia byli na miejscu do godz. 3 nad ranem następnego dnia" - powiedział wicewojewoda śląski Adam Matusiewicz.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


46 400 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 764 ofert w bazie

2 782 271 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP