Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Jerzy Markowski: dług górnictwa jest nie do oddania

Autor: wnp.pl (Jerzy Dudała)
04-11-2015 09:24 |  aktualizacja: 05-11-2015 11:50
Jerzy Markowski: dług górnictwa jest nie do oddania

Rzecz w tym, by określić racjonalny poziom zatrudnienia ludzi o najwyższej użyteczności dla procesu wydobycia węgla - mówi Jerzy Markowski.

Fot. PTWP (Michał Oleksy)

Wydaje się, że bez nadzwyczajnych regulacji legislacyjnych górnictwo nie spłaci swojego długu. Pomocny byłby wzrost cen węgla, ale na to w trakcie dwóch, trzech lat raczej nie ma szans. Spłata części zadłużenia przeniesie się na kontrahentów - mówi dla portalu wnp.pl Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki.

Nasze górnictwo ma po trzech kwartałach tego roku 1 mld 674 mln zł straty netto. Jak Pan ocenia ten wynik?
- Z wynikami się nie dyskutuje, bo to jest prawda statystyczna. Natomiast należy je czytać po to, żeby wyciągać z nich wnioski.
W okresie styczeń-wrzesień 2015 roku wydobycie węgla kamiennego wyniosło ogółem 52,2 mln ton i było niższe niż w analogicznym okresie roku ubiegłego o 1 mln 471 tys. ton.

Na pewno cieszy mniejsza dynamika wzrostu strat.

Ponadto cieszy większy eksport węgla na poziomie 7,2 mln ton. Chociaż import po ośmiu miesiącach tego roku wyniósł 4,7 mln ton.

Jedna rzecz jest alarmująca.

Jaka?

- To, co musi budzić trwogę, to fakt, iż poziom zadłużenia polskiego górnictwa wynoszący około 13,5 mld zł jest prawie taki sam jak przychody ze sprzedaży za dziewięć miesięcy tego roku.

To znaczy, że to zadłużenie jest nie do oddania. Bo trzeba by było przez dziewięć miesięcy wydobywać bez kosztów, żeby zwrócić ten dług.

Oczywiście nie wszystko stanowi zadłużenie przeterminowane. Niemniej jest to parametr wyjątkowo niekorzystny, jeżeli chodzi o pozyskiwanie nowych źródeł finansowania, a zwłaszcza kredytów. A już zupełnie odstraszający dla inwestorów.

Wydaje się, że bez nadzwyczajnych regulacji legislacyjnych górnictwo tego długu nie spłaci.

Pomocny byłby także wzrost cen węgla, ale na to w trakcie kolejnych dwóch, trzech lat raczej nie ma szans. Z tego jednoznacznie wynika, że spłata części tego zadłużenia przeniesie się na kontrahentów.

Coroczną nadzieją dla węgla energetycznego jest zima.

Szkoda tylko, że ze względów technologicznych nie potrafimy w kopalniach produkować więcej węgla grubego...

- Dokładnie. Ten bowiem ma i cenę, i rynek - praktycznie rzecz biorąc nienasycony.

Z punktu widzenia polityków ważne jest to, że zmniejszenie tempa wzrostu straty górnictwa - mimo że na koniec roku 2015 przekroczy ono prawdopodobnie 2 mld zł - odbywa się bez radykalnego obniżenia poziomu zatrudnienia w kopalniach.

Tu trzeba próbować znaleźć poziom optymalny.

- Dochodzimy bowiem do takiego stanu, w którym racjonalny poziom zatrudnienia będzie gwarantował wzrost wydajności i przychodów.
Rzecz tylko w tym, żeby określić ten racjonalny poziom zatrudnienia ludzi o najwyższej użyteczności dla procesu wydobycia węgla.
A na to trzeba odwagi, bo czas na takie decyzje jest dobry.

Rozmawiał: Jerzy Dudała






SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 570 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP