PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Jak związkowiec z Budryka namawiał do kłamstwa

Autor: Polska
23-07-2008 13:42
Jak związkowiec z Budryka namawiał do kłamstwa

Dziennik "Polska" dotarł do nagrania rozmowy, w której zwolniony z pracy szef jednego ze związków zawodowych, organizator styczniowego strajku w kopalni Budryk w Ornontowicach, namawia kolegę do składania przed sądem fałszywych zeznań.

Nadsztygar Wiesław Wójtowicz, lider Związku Zawodowego "Jedność Pracowników" Jastrzębskiej Spółki Węglowej, został wyrzucony z pracy m.in. za to, że 30 stycznia, gdy strajk już się kończył, nie pozwolił wejść do kopalni tym górnikom, którzy chcieli wrócić do pracy - pisze dziennik "Polska".
Na dodatek podczas szarpaniny przy bramie pobił nadsztygara Wiesława Maśkę. Wójtowicz pozwał JSW do sądu pracy i żąda przywrócenia na dawne stanowisko.

Na nagraniu do którego dotarł dziennik Wójtowicz przez ponad trzydzieści minut instruuje górnika, który był świadkiem zdarzenia, jak ma zeznawać podczas procesu: "Nie widziałeś, żebym ja uderzył Maśkę. (...) Bo mnie pogrzebiesz! (...) Ich świadkowie się posypali i teraz wszystko zależy od waszych zeznań. Jeżeli wy powiecie coś niekorzystnego, to lepiej powiedzieć: nie pamiętam".

Rozmowa została zarejestrowana dzień przed rozprawą w sądzie pracy w Mikołowie. Wójtowicz chciał przekonać sąd, że podczas strajku nie bił po głowie nadsztygara Maśki (m.in. za to stracił pracę). Dlatego instruował świadka, jak ma zeznawać - pisze "Polska".

- Strona nie ma prawa rozmawiać o sprawie ze świadkiem - komentuje sędzia Krzysztof Zawała, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Katowicach. - A jeśli zachęca do składania nieprawdziwych zeznań, to jest to przypadek klasycznego mataczenia.

Dyktafon z nagraniem rozmowy przyniósł do siedziby jastrzębskiej spółki górnik, który oświadczył na piśmie, że osoba, z którą rozmawiał podczas nagrania, to szef Jedności - twierdzi dziennik "Polska".

Dziennikarze "Polski" odtworzyli rozmowę Wójtowiczowi. Na początku stwierdził, że niczego nagannego nie usłyszał, ale na pytanie, czy rozpoznaje swój głos, zmieszany przyznał: - No, jest podobny...

Po chwili kategorycznie oświadczył: - To nie jestem ja i nigdy takie rozmowy z górnikami nie miały miejsca.

Prokuratura w Mikołowie (Śląskie) już wszczęła śledztwo w sprawie podżegania do składania fałszywych zeznań. Oskarżenie może trafić do sądu w ciągu dwóch miesięcy.

Skierowanie sprawy do prokuratury Wójtowicz nazywa farsą. - To jest odpowiedź kierownictwa spółki na nasze doniesienia o składaniu fałszywych zeznań przez kierownictwo kopalni - twierdzi. - Spodziewam się, że takich absurdalnych doniesień będzie znacznie więcej - dodaje.

Za nakłanianie do składania fałszywych zeznań grozi kara do trzech lat więzienia.

Posłuchaj nagrania

Podobał się artykuł? Podziel się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


POLSKA I ŚWIAT

28 032 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

724 051 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 999 ofert w bazie

2 782 262 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP