PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Hipokryzja UE: sama nie chce truć, ale godzi się, by robili to za nią inni

Autor: wnp.pl (Jerzy Dudała)
02-04-2015 19:47
Hipokryzja UE: sama nie chce truć, ale godzi się, by robili to za nią inni

fot Fotolia

W Unii Europejskiej realizowana jest konsekwentnie restrykcyjna polityka klimatyczna. Przy czym, przykładowo węgiel jest tym złym, ale jednocześnie Unia pozostaje znaczącym importerem tego surowca.

W UE klimat ponad gospodarką
Same Niemcy, unijny hegemon, kupują wiele węgla z zagranicy. Wobec wzrostu zapotrzebowania na węgiel w UE i spadkiem jego wydobycia w Unii - rośnie import. Ten wzrost jest na poziomie około 8 proc. rok do roku. Największym importerem węgla w UE są właśnie Niemcy. Ich import węgla przekroczy 62 mln ton w roku 2015.

W Unii Europejskiej coraz gorzej mają branże energochłonne przemysłu. Natomiast przemysł energochłonny istnieje i rozwija się poza UE.

W krajach Unii będzie się on kurczył, tym bardziej, że sprowadzają one do siebie produkty wytworzone poza UE, na przykład w Indiach, bądź Chinach. A tam produkcja odbywa się w warunkach wysokiej emisji zanieczyszczeń, w tym dwutlenku węgla.

Jednak nie przeszkadza to UE w sprowadzaniu mnóstwa wyrobów z krajów, gdzie nie zwraca się zbytniej uwagi na kwestie klimatyczne.

To wygodne i obłudne - samemu nie produkować „i się nie brudzić”, ale nabywać towary od tych, którzy ubrudzą się za postępowych Europejczyków.

Wystarczy spojrzeć, skąd sprowadzane są te wszystkie tablety, smartfony czy telewizory. O wyrobach stalowych, czy węglu nie wspominając. Indie, Chiny - niektórzy mówią „Chindie”, a ten zlepek dwóch nazw oznacza miejsce, gdzie gospodarka dynamicznie się rozwija i gdzie są odmienne priorytety od europejskich. Tam liczy się produkcja i jej poziom.

Dotowanie OZE oraz niechęć do węgla

W Unii Europejskiej toczy się natomiast jałowa dyskusja o potrzebie reindustrializacji - z góry skazana an niepowodzenie przy obecnej polityce klimatycznej. Histeria antywęglowa, dotowanie OZE - wszystko to upośledza rynek. Energetyka węglowa przegrywa z innymi nośnikami, które są bardzo silnie subwencjonowane.

- Problemem jest dotowanie tzw. odnawialnych źródeł energii, w tym biomasy - zaznaczył przed kilkoma miesiącami w wywiadzie dla portalu wnp.pl Jerzy Podsiadło, prezes zarządu Węglokoksu. - Koszt nabycia przez energetykę jednego gigadżula w węglu kamiennym to 8-12 zł. Natomiast, jeśli chodzi o biopaliwa krajowe, ten koszt wynosi już 24-25 zł. Koszt zakupu odpadów z palmy olejowej, importowanych głównie z Indonezji, za jednego gigadżula wynosi aż 30 zł. Te paliwa w ogóle by nie istniały, gdyby nie ogromne dopłaty ze strony budżetu państwa - podkreślił Jerzy Podsiadło.

Trudno nie przyznać racji prezesowi Węglokoksu. Trudno również nie dojść do wniosku, że realizacja restrykcyjnej polityki klimatycznej UE w zasadzie uniemożliwi Polsce dogonienie krajów Europy Zachodniej.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


52 390 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP