Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Górnicy z Piasta upamiętnili strajk z czasu stanu wojennego

Autor: PAP
14-12-2016 09:10
Górnicy z Piasta upamiętnili strajk z czasu stanu wojennego
Fot. Tomasz Elżbieciak

Górnicy z kopalni Piast w Bieruniu przed rozpoczęciem porannej zmiany uczcili w środę 35-lecie trwającego dwa tygodnie podziemnego strajku w tym zakładzie. Organizatorzy obchodów podkreślali potrzebę pamięci o „trudnej i bohaterskiej” historii górniczego oporu.

"Tu trwał najdłuższy opór; była nadzieja, a nadzieja nigdy nie umiera - nie na tej kopalni" - mówił podczas porannej masówki w kopalnianej cechowni szef Związku Zawodowego Pracowników Dołowych Jerzy Demski.
Górnicy zgromadzili się przed ołtarzem św. Barbary. Odśpiewano hymny - narodowy i górniczy, związkowcy rozwinęli kilkunastometrową biało-czerwoną flagę. Przed kopalnią zainscenizowano wydarzenia sprzed 35 lat - były patrole ZOMO, rozżarzone "koksioki" (koksowniki) i milicyjne samochody.

Trwający dwa tygodnie podziemny strajk w kopalni Piast w Bieruniu był najdłuższym tego typu protestem w powojennej historii górnictwa. Nieco krócej - 9 dni - trwał podobny strajk w sąsiedniej kopalni Ziemowit w Lędzinach; dziś obydwa zakłady tworzą jedną kopalnię.

W każdej z kopalń strajk rozpoczęło ponad 2 tys. górników; do końca protestów w obu przypadkach dotrwało około tysiąca strajkujących. Górnicy z kopalni Ziemowit przerwali strajk rano w Wigilię 1981 r., górnicy z Piasta spędzili Boże Narodzenie pod ziemią, przy wstrzymanych dostawach żywności i gasnących górniczych lampkach.

"To jest historia tej kopalni - bohaterska i trudna. Powoli odchodzą świadkowie tamtych wydarzeń. Na kopalni pracuje już niewiele osób, które pamiętają tamte czasy i tamte wydarzenia. Odchodzą przywódcy strajku, odchodzą internowani, coraz mniej ludzi będzie o tym pamiętało. Dlatego ta młoda załoga, która jest tu dzisiaj, będzie musiała przejąć pałeczkę i pamiętać o tych historycznych wydarzeniach" - mówił lider Solidarności w Polskiej Grupie Górniczej Bogusław Hutek.

Na rocznicowe obchody ze Stanów Zjednoczonych przyjechali liderzy strajku sprzed 35 lat: Andrzej Oczko i Adam Urbańczyk, w stanie wojennym zmuszeni do emigracji. Oczko nie ukrywał wzruszenia, wspominając moment, kiedy 14 grudnia 1981 r. w cechowni przed ołtarzem św. Barbary namawiał górników kolejnej zmiany, by dołączyli do tych, którzy już rozpoczęli podziemny strajk.

"Na dole już trwał strajk (…). Trzeba było jakoś namówić ludzi do tego, żeby zjechali na dół i dołączyli do niego, bo wiedzieliśmy co mogłoby się stać, gdyby wjechały czołgi - masakra byłaby większa jak na Wujku (…). Nie chcieliśmy żeby nas zaraz aresztowano za działalność związkową, dlatego najpierw namawialiśmy ludzi modlitwami. Spytaliśmy, czy wolno się modlić? - wolno, więc zaczęliśmy modlitwy" - wspominał jeden z przywódców strajku.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


POLSKA I ŚWIAT

33 338 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

723 623 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 958 ofert w bazie

2 782 262 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP