PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Górnictwo 2014 - relacja chronologiczna

Autor: wnp.pl
19-11-2014 09:26 |  aktualizacja: 19-11-2014 16:33

W Katowicach odbyła się w środę konferencja Górnictwo 2014. Czas na debatę jest wyjątkowo gorący. Dekoniunktura na rynku węgla, w tym nadpodaż surowca i jego niskie ceny mocno dały się we znaki polskim spółkom węglowym.


Kończymy relację na bieżąco. Dziękujemy za uwagę i zapraszamy do zapoznania się z innymi materiałami z konferencji Górnictwo 2014 w serwisie specjalnym portalu wnp.pl

Godz. 16.25

Michał Sobel, wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu Kompanii Węglowej:

- Nie chciałbym, żebyśmy z importu węgla robili jakiegoś czarnego luda. Musimy zdać sobie sprawę, że Polska potrzebuje pewnego rozsądnego poziomu importu. Określony, rozsądny poziom importu jest jak najbardziej potrzebny polskiej gospodarce. Jedyne czego oczekujemy, by ten import odbywał się na transparentnych rynkowych zasadach.

Godz. 15.45

Adam Gorszanów, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla:

- Z każdym etapem legislacyjnym jestem coraz bardziej przerażony poziomem wiedzy o obrocie węglem, jaki prezentują politycy. Przeforsowanie zapisów o koncesjach w obecnym kształcie spowoduje, że dystrybutorzy węgla zostaną dodatkowo obciążeni finansowo, w efekcie czego mogą zniknąć z rynku. Tak nie można stanowić prawa. Musimy postawić na działania marketingowe, a nie administracyjne. Na te drugie nie pozwala nam zresztą nasza obecność w Unii Europejskiej.

W ostatnim czasie upadły dwa mity, które zostały wykreowane przez polityków w maju 2014 roku, gdy w przestrzeni publicznej na większa skalę zaistniał temat problemów polskiego górnictwa. Pierwszym mit mówił o tym, że to pośrednicy powodują, że węgiel jest drogi. To zostało skontrolowane i okazało się, że wcale tak nie jest. Drugi mit dotyczył tego, że importujemy węgiel, który jest złej jakości. Także ta teza nie znalazła pokrycia w rzeczywistości.

Godz. 14:27

Piotr Kańtoch, wiceprezes zarządu Grupy Powen-Wafapomp:

- Szkoda, że nowoczesne produkty dla górnictwa nie znajdują na Śląsku takiego zainteresowania, jak w KGHM, Bogdance czy choćby w kopalniach należących do Taurona. Wybieranie przez spółki górnicze tańszych, ale mniej zaawansowanych technologii jest działaniem, które na dłuższą metę przyniesie negatywne skutki. Na ołtarzu ceny pierwszą ofiarą jest jakość.

Restrukturyzacja nie jest niczym nadzwyczajnym. W przeszłości podobne działania dotyczyły bardzo wielu podmiotów gospodarczych, w tym Grupy Powen-Wafapomp. W trzech fabrykach - w Zabrzu, Warszawie i Świdnicy - zatrudnialiśmy ponad 3 tys. ludzi. Od tego czasu zamknęliśmy fabrykę w Świdnicy, a obecnie całą produkcję przenosimy z Warszawy do Zabrza. Zatrudniamy 600 pracowników a będziemy zatrudniać 500. A przecież nasi pracownicy też byli wyborcami. Bez względu na uwarunkowania zmiany w górnictwie są koniecznie.

Godz. 14:15
Mirosław Bendzera, prezes Famuru:

- Dla naszej firmy niezwykle istotna jest ekspansja zagraniczna. Zaangażowanie za granicą to jedyna szansa, by obecnie się rozwijać. To jest nasz główny kierunek na najbliższe lata. W Polsce obserwujemy znaczący napływ inwestycji do energetyki, które są powiązane z sektorem węglowym. Wygląda na to, że sektor energetyczny będzie napędzał pewne zmiany w górnictwie.


Godz. 14:10

Józef Wolski, prezes Kopeksu:

- Obecny czas staramy się wykorzystać dla ekspansji na różnych innych kierunkach, by móc gdzie indziej zrekompensować to, co tracimy na węglu. Wchodzimy, podobnie jak Famur, w sektor energetyczny. Tam jest dużo pieniędzy do wzięcia. Prowadzone są liczne inwestycje w obecne oraz przyszłe elektrownie węglowe. Będziemy się starali, by część robót była wykonywana naszymi siłami.


Godz. 12.55

Leon Kurczabiński, dyrektor Zespołu Strategii Sprzedaży Katowickiego Holdingu Węglowego:

- Istotny wpływ na ekonomikę produkcji mają decyzje podjęte przed wielu laty. To sprawia, że KHW ma nieco lepszą sytuację niż Kompania Węglowa. Już przed ponad dekadą nastawiliśmy się na węgle niskosiarkowe. Wzięliśmy to pod uwagę jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej, już wówczas podpisaliśmy długoletnie umowy z producentami energii. Opieraliśmy się na tym, jakie plany wobec węgla i emisji zanieczyszczeń ma Unia Europejska. Jak okazało się, to kluczowa i ważna decyzja.

Godz. 12.20

Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki, sceptycznie o planach Węglokoksu przejmowania kopalń KW:

Nie wiem, po jakie chcecie sięgnąć rezerwy w Weglokoksie, by ta 136-osobowa spółka mogła sobie poradzić z tym problemem.

Godz. 11.49

Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności: spółki węglowe czekają na zmiany organizacyjne i kadrowe



Godz. 10.45

Jerzy Podsiadło, prezes Węglokoksu:

- U podstaw kryzysu leży filozofia działania górnictwa. Spółki węglowe były traktowane, i same się tak traktowały, jako firmy o bardziej socjalnym niż ekonomicznym znaczeniu. Mało kto przejmował się wydajnością, stanem zatrudnienia oraz ceną węgla na rynku. W spółkach węglowych jest ogromny przerost zatrudnienia, ale nie wśród górników dołowych, ale w administracji i dozorze. Jeżeli nie zmienimy tej filozofii, to nie będzie sukcesów w restrukturyzacji górnictwa.


Godz. 10.33

Mirosław Taras, prezes Kompanii Węglowej: Sprzedaż kopalń Węglokoksowi pewna na 99 proc., Sośnica-Makoszowy za złotówkę...



Godz.10.30

Leon Kurczabiński, dyrektor Zespołu Strategii Sprzedaży Katowickiego Holdingu Węglowego:

- To, co na zwałach, to niekoniecznie jest węgiel, który można sprzedać. Dziś jest popyt na węgiel dobry, niskosiarkowy. Trzeba produkować pod odbiorcę, brakuje nam węgli opałowych dla odbiorców indywidualnych. Zużycie odbiorców indywidualnych w skali roku wynosi ok. 11,5-12,5 mln węgla opałowego, a polskie górnictwo produkuje ok. 7-7,5 mln. Do Polski importowany jest właśnie głównie węgiel opałowy. Jeżeli zablokujemy import węgla do Polski, to na naszym rynku nie będzie węgla opałowego.

Godz. 10.05

Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej:

- Z danych Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wynika, że w 2013 r. pomoc udzielona przedsiębiorstwom wynosiła 22,7 mld zł, z czego pomoc publiczna wyniosła 16,5 mld zł. Z kwoty 22,7 mld zł 84 proc. to była pomoc dla firm prywatnych. Największymi beneficjentami nie były spółki węglowe, lecz spółki prywatne jak PGE Górnictwo i Energetyka, Polskie LNG, Elektrociepłownia Nowa Sarzyna, GAZ System, PSE oraz Elektrownia Pątnów. Z firm górniczych wśród największych beneficjentów jest tylko SRK, ale ona prowadzi specjalną działalność.

Dlaczego górnictwo ma nie otrzymać wsparcia. To jest branża strategiczna i ważna. Polska może wspierać swoje górnictwo, tak robią wszystkie cywilizowane państwa na świecie.

Godz. 9.40

Mirosław Taras, prezes Kompanii Węglowej:

- W latach 60-70 XX w. intensywnie budowano kopalnie wielu surowców mineralnych, ponieważ Polska nie miała innej waluty wymienialnej. Utrzymanie budowanych kopalń wymagało systemu, który przyciągnąłby pracowników. Stworzono więc specjalne warunki dla pracowników, którzy z całej Polski przyjeżdżali Śląsk. Te zaszłości dziś obciążają wyniki górnictwa.

Diagnozę górnictwa można przeprowadzić w dwóch perspektywach czasowych: ostatnich kilku lat, sięgając do roku 2011-2012 oraz długookresowej, kiedy warto cofnąć się jeszcze do okresu PRL. Polska nigdy nie rozliczyła się historią górnictwa.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 506 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP