PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

"Gieweksy” i królowie życia po przejściach

Autor: wnp.pl (Jerzy Dudała)
14-09-2017 06:00 |  aktualizacja: 13-09-2017 22:58
"Gieweksy” i królowie życia po przejściach

Kiedyś węgiel był czarnym złotem, a górnicy stali na piedestale. Nic po tym nie zostało.

Fot. Shutterstock.com

W PRL-u górnicy nie wydobywali węgla lecz "czarne złoto". Dlatego w specjalnych sklepach mogli kupować to, o czym inni tylko marzyli: sprzęt AGD, domową elektronikę, ubrania czy sprzęt narciarski. Ciężko tyrali, ale przynajmniej wiedzieli, za co. Dziś też tyrają, ale po dawnych przywilejach nie zostało ani śladu.

  • Likwidując kopalnię, likwiduje się także miejsce, które wcześniej wyznaczało rytm i styl życia całej społeczności.
  • Nie wolno tworzyć społecznej próżni - zamykając nierentowne przedsiębiorstwo, trzeba oferować coś w zamian.
  • Rząd PO-PSL nie podjął żadnych istotnych decyzji w sprawie sektora węglowego.
  • Żeby polskie górnictwo w ogóle mogło myśleć o konkurencyjności, potrzebuje przede wszystkim inwestycji.
Dawniej: olbrzymie wydobycie. Teraz, z 60. milionami ton rocznie - poślednie miejsce na skraju  górniczej mapy świata. Polski przemysł wydobywczy jest dziś według wielu zaledwie marnym skrawkiem tego sprzed lat.

Kiedyś był niemal państwem w państwie. A jego "obywatele" cieszyli się ekskluzywnymi przywilejami.
W latach 80., gdy podupadającą gospodarkę podtrzymywał już tylko eksport węgla, w miastach Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego uruchomiono specjalne sklepy „G” -  zwane "gieweksami”. Obsługiwano w nich tylko górników. Choć nie wszystkich... Tylko tych, którzy fedrowali po sześć dni w tygodniu.  

Oto bowiem Porozumienia Jastrzębskie gwarantowały wszystkim górnikom wolne soboty. Ale węgla wciąż było za mało. Więc zachęcano górników do pracy w weekendy. Praca w soboty opłacana była podwójnie, a wynagrodzenie lokowano na specjalnych, oszczędnościowych książeczkach górniczych. Za te specjalne pieniądze można było kupować w specjalnych sklepach. Złotówki lokowane na książeczkach "G" miały jeszcze ten dodatkowy walor, że były poniekąd wymienialne – można było za nie kupować dewizy po niskim, bankowym kursie.

Ten, kto w kopalni nie pracował, albo wylegiwał się w soboty w domowych pieleszach, mógł poprosić znajomego albo i nieznajomego, by coś mu w takim gieweksie kupił. Co oczywiście wiązało się z koniecznością odpalenia działki takiemu dobrodziejowi.

Dziś po tamtych czasach pozostały tylko wspomnienia. Branża nadal jest na zakręcie, który trudno będzie pokonać, bo coraz bardziej zacieśnia go choćby polityka klimatyczna Unii Europejskiej i jej ogólna niechęć do węgla.

KOMENTARZE (17)


SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


39 188 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

778 594 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 866 ofert w bazie

2 782 266 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP