Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Falenta podejrzany o danie łapówki za "lewe" zwolnienie

Autor: PAP
29-05-2015 05:43
Falenta podejrzany o danie łapówki za "lewe" zwolnienie
Fot. Shutterstock

Rzecznik prokuratury Przemysław Nowak powiedział PAP, że podejrzany przyznał się do zarzutu, za który grozi do 10 lat więzienia i złożył wyjaśnienia "zgodne z ustalonym stanem faktycznym". Zastosowano wobec niego dozór policji.

Nowak dodał, że według ustaleń, "w marcu br. F. miał za pośrednictwem Krysztofa S. udzielić korzyści majątkowej w wysokości 500 zł biegłemu sądowemu lekarzowi Piotrowi Z. - w zamian za wystawienie przez niego zwolnienia lekarskiego poświadczającego nieprawdę o jego stanie zdrowia". Potem przedłożył je w Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku by usprawiedliwić nieobecność na przesłuchaniu.
Prokuratura w Białymstoku prowadzi śledztwo dotyczące założenia podsłuchów w jednej z firm w Bielsku Podlaskim. Pod koniec marca przedstawiła Falencie zarzuty, który nie przyznał się i odmówił wyjaśnień. Prokuratura chciała mu je przedstawić dwa tygodnie wcześniej, ale wówczas przesłał on zwolnienie lekarskie; uzgodniono wtedy nowy termin stawiennictwa. Białostoccy śledczy mieli jednak podejrzenia, iż w zwolnieniu może być poświadczona nieprawda, co do stanu zdrowia biznesmena. Materiały z tym związane wyłączyli więc do odrębnego śledztwa i przekazali prokuraturze w Warszawie.

Jak dodał Nowak, zarzut przyjęcia tych 500 zł dostał Piotr Z., który z kolei nie przyznał się do zarzutu. Wobec niego także zastosowano dozór policji; prokuratura zawiesiła go też w obowiązkach biegłego sądowego.

Trzeci podejrzany Krzysztof S. usłyszał zaś zarzuty pośredniczenia w kontaktach miedzy Falentą i Piotrem Z. (miał przekazać Z. pieniądze i uzyskać zaświadczenie dla Falenty) oraz powoływania się na wpływy w policji. "Krzysztof S. przyznał się do zarzutu i złożył wyjaśnienia" - dodał Nowak.

Cała trójka została zatrzymana w środę rano w ramach śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy policji. Nowak na razie nie informuje o szczegółach tego śledztwa. Według niego kwestia zwolnienia lekarskiego jest wątkiem pobocznym tej sprawy.

W środę Falenta oświadczył, że do jego domu weszli funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. Dokonali przeszukania oraz doprowadzili go do prokuratury. Dodał, że zarzuty, które mu postawiono, są zagrożone karą do 3 lat więzienia i dotyczą "większej liczby osób".

"Uważam swój udział w tej sprawie jako kolejne nieporozumienie" - oświadczył. Dodał, że liczy, iż zostanie ona jak najszybciej wyjaśniona.

W sprawie tzw. afery taśmowej jest obecnie prowadzonych pięć postępowań. Główne - dotyczące nagrywania, a potem upublicznienia rozmów nagranych w dwóch warszawskich restauracjach - toczy się w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga.

W czerwcu 2014 r. prokuratura postawiła zarzuty zlecania podsłuchów biznesmenom - Falencie i Krzysztofowi Rybce oraz Łukaszowi N. i Konradowi L. - kelnerom pracującym w restauracjach, w których dokonywano podsłuchów. Falenta nie przyznał się do tych zarzutów i zapewniał, że jest niewinny.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


21 974 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP