PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Eksperci: metan w kopalni "Wujek-Śląsk" zapalił się przy ścianie

Autor: PAP
03-11-2009 18:57

Zapalenie i wybuch metanu w kopalni "Wujek-Śląsk", gdzie półtora miesiąca temu zginęło 20 górników, prawdopodobnie miało miejsce w okolicach ściany wydobywczej. Doszło tam też do wypalenia, ale nie wybuchu, pyłu węglowego - wstępnie ustalili eksperci, badający przyczyny katastrofy.

We wtorek na kolejnym posiedzeniu zebrała się specjalna komisja, powołana przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) do zbadania okoliczności tragedii z 18 września. Dzięki badaniom przeprowadzonym w Kopalni Doświadczalnej "Barbara" ekspertom udało się m.in. ustalić przybliżone miejsce zapłonu metanu.
"Wszystko wskazuje na to, że zapalenie nastąpiło w ścianie wydobywczej, gdzie przedostał się metan ze zrobów (miejsca po eksploatacji węgla - PAP). Przemieszczając się w kierunku zrobów płomień mógł napotkać większą ilość metanu i doszło do wybuchu, który niejako powrócił do ściany" - powiedział PAP rzecznik WUG Krzysztof Król, zastrzegając, że to na razie hipoteza, choć bardzo prawdopodobna.

Za taką hipotezą przemawia m.in. sposób rozchodzenia się ognia (od strony ściany) oraz wskazania czujników metanu w rejonie ściany. Eksperci dowiedli także udziału pyłu węglowego w przebiegu zdarzenia, nie był to jednak typowy wybuch - raczej mieszanina pyłu węglowego z powietrzem wypaliła się, na skutek wcześniejszego zapłonu i wybuchu metanu.

Wciąż nie ma pewności, co zainicjowało zapalenie metanu. Już wcześniej wykluczono wiele potencjalnych przyczyn pojawienia się iskry. Obecnie najbardziej prawdopodobna jest hipoteza o tym, że inicjałem było któreś z pracujących na dole urządzeń elektrycznych. Są one badane przez specjalistów z "Barbary". Jak dotąd udało się przebadać ok. 30 proc. zabezpieczonych do analiz urządzeń i materiałów, m.in. fragmentów maszyn, oświetlenia, przewodów itp. Eksperci badają m.in. czy były one sprawne i dobrze podłączone.

We wtorek specjaliści po raz kolejny potwierdzili, że w chwili katastrofy w wyrobiskach znajdowało się "zdecydowanie" więcej górników, niż przewidywały to dopuszczalne normy. Król nie podał jednak dokładnie, ilu pracowników za dużo pracowało w chodnikach, tłumacząc, że będzie to nadal weryfikowane.

Już wcześniej specjaliści orzekli, że chodniki przyścianowe były prowadzone niezgodnie z projektem technicznym, czyli nie były na bieżąco likwidowane. Mógł tam gromadzić się metan, jednak dotychczasowe ustalenia nie wskazują, by to właśnie tam nagromadził się gaz, który następnie zapalił się i wybuchł.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


47 926 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 663 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP