Ekolodzy z Greenpeace usłyszeli zarzuty za wtargnięcie do kopalni
PAP - 25-11-2008 16:41
Zarzuty bezprawnego wejścia na teren należącej do Kopalni Węgla Brunatnego "Konin" SA (KWB) odkrywki Jóźwin II B postawiła policja z Konina (Wielkopolska) 19 ekologom z organizacji Greenpeace.
Aktywiści Greenpeace zeszli wczoraj na linach z wysokiej skarpy i w ten sposób dostali się na teren kopalnianego obiektu. Zostali tam zatrzymani przez ochronę i pracowników, a wezwani przez KWB policjanci odwieźli ich na przesłuchania do pobliskiego Konina.
"Spośród 23 zatrzymanych, 19 usłyszało zarzuty wtargnięcia na teren bez zgody jego właściciela" - poinformował we wtorek PAP rzecznik wielkopolskiej policji, Andrzej Borowiak.
Dodał, że zgodnie z art. 193 Kodeksu karnego ekologom grozi kara grzywny, ograniczenia wolności, albo pozbawienia wolności do roku.
Ekolodzy protestowali m.in. przeciwko planom rozbudowy kopalni, która zamierza uruchomić nową odkrywkę "Tomisławice". Według protestujących, zagrozi ona m.in. jezioru Gopło, czego nie potwierdziły ekspertyzy hydrogeologiczne. Żądali też włączenia do polityki energetycznej kraju do roku 2030 stopniowego odchodzenia od węgla, jako głównego surowca w produkcji energii elektrycznej.
Według zarządu Kopalni, poniedziałkowa akcja doprowadziła do "powstania zagrożenia dla zdrowia i życia ludzkiego". Prezes KWB Sławomir Mazurek zapowiedział, że spółka wystąpi na drogę sądową wobec organizatorów i uczestników zajścia, z uwzględnieniem kosztów i strat wynikających z konieczności przerwania na dwie godziny produkcji.
- Straty poniesione przez Kopalnię są nadal szacowane - poinformował rzecznik KWB, Radosław Stankiewicz. Nie wykluczył, że mogą być znane jeszcze we wtorek.
"Spośród 23 zatrzymanych, 19 usłyszało zarzuty wtargnięcia na teren bez zgody jego właściciela" - poinformował we wtorek PAP rzecznik wielkopolskiej policji, Andrzej Borowiak.
Ekolodzy protestowali m.in. przeciwko planom rozbudowy kopalni, która zamierza uruchomić nową odkrywkę "Tomisławice". Według protestujących, zagrozi ona m.in. jezioru Gopło, czego nie potwierdziły ekspertyzy hydrogeologiczne. Żądali też włączenia do polityki energetycznej kraju do roku 2030 stopniowego odchodzenia od węgla, jako głównego surowca w produkcji energii elektrycznej.
Według zarządu Kopalni, poniedziałkowa akcja doprowadziła do "powstania zagrożenia dla zdrowia i życia ludzkiego". Prezes KWB Sławomir Mazurek zapowiedział, że spółka wystąpi na drogę sądową wobec organizatorów i uczestników zajścia, z uwzględnieniem kosztów i strat wynikających z konieczności przerwania na dwie godziny produkcji.
- Straty poniesione przez Kopalnię są nadal szacowane - poinformował rzecznik KWB, Radosław Stankiewicz. Nie wykluczył, że mogą być znane jeszcze we wtorek.
Czytaj więcej: KWB Konin | Greenpeace
Zobacz Także
- Inwestorzy wezwani do poprawy ofert na akcje PAK i kopalń 30-07-2010 06:09
- Greenpeace zablokował stacje paliw BP27-07-2010 12:30
- Bury o prywatyzacji PAK-u i dwóch kopalni21-07-2010 15:06
- Komisja Europejska pyta o odkrywkę węgla w Tomisławicach13-07-2010 21:01
- Według kopalni Konin Greenpeace manipuluje danymi09-07-2010 17:35
- Inwestycja kopalni Konin narusza prawo Unii Europejskiej09-07-2010 12:33
- Węgiel dojrzał do technologii informatycznych11-03-2009 14:50
- Jak dobrze współpracować z organizacjami i społecznościami lokalnymi 16-10-2008 11:41
POLECAMY
KOMENTARZE (8)
-
13.12.2008 14:31AG
-
re: ci skończeni idioci protestują przeciwko energetyce Tak masz rację. Niech pozamykają "tych idiotów", niech robią kolejne kopalnie, niech budują elektrownie jądrowe. W końcu dzięki temu będzie (...)
13.12.2008 12:57ekoludek -
koszty Jeśli kopalnia poniosła koszty z tytułu nielegalnego protestu, należałoby je wyegzekwowac w oparciu o wyrok sądu, od Greenpace.
28.11.2008 13:33Roman










Zastanów się zanim coś powiesz Jeśli hołotą nazywasz tych, którzy walczą o podstawowe prawa człowieka do godnego życia w i tak już zanieczyszczonym środowisku, a ty siedzisz tylko (...)